Przejdź do głównej zawartości

Bolek 2013 - dzień dziewiętnasty

19 sierpnia 2013 - Czechy

Rano umyliśmy się w umywalkach należących do marketu bezcłowego, całe szczęście nikt nas nie przyłapał ;) Następnie ruszyliśmy w dalszą drogę. 
Zatrzymaliśmy się w miejscowości Znojmo w Czechach, gdzie zrobiliśmy zakupy w Kauflandzie i zjedliśmy śniadanie. Pan Tadziu w międzyczasie wymienił oponę zapasową w naszym autokarze, bo jako zapasową mieliśmy tą, która nam wcześniej strzeliła w drodze ;)
O godzinie 18 byliśmy już w Pradze, która jak zawsze przywitała nas deszczem i niską temperaturą. Byliśmy przyzwyczajeni do upałów, a tu nagle taki mróz, a my na dodatek nie mamy żadnych ciepłych rzeczy, bo wszystko nam ukradli ;) Ubraliśmy się w to co nam zostało, ja pożyczyłam jedną koszulę od Michała, żeby było cieplej i ruszyliśmy na miasto. Wyglądaliśmy dość komiczne ;) 

Praga – stolica i największe miasto Czech, położone w środkowej części kraju, nad Wełtawą. Jest miastem wydzielonym na prawach kraju, będąc jednocześnie stolicą kraju środkowoczeskiego. Praga jest ośrodkiem administracyjnym, przemysłowym, handlowo-usługowym, akademickim, turystycznym i kulturalnym o znaczeniu międzynarodowym. Ta położona w centralnej Europie stolica Czech jest zbiorowiskiem niesamowitych wprost zabytków z okresu gotyku, renesansu, baroku, secesji oraz współczesności. Zabytki Starego Miasta to katalogowy przegląd niemalże wszystkich epok z charakterystycznymi dla nich ozdobami, dachami, wykończeniami, wąskich uliczek i słynnych figur na Moście Karola.





Po drodze rozpadało się dość mocno, jednak nie odpuściliśmy i dzielnie szliśmy dalej. Ludzie poubierani byli w kurtki i długie spodnie, a nad sobą trzymali parasole. My natomiast ubrani tak jak na zdjęciach, z uśmiechem na twarzy szliśmy przez miasto ;)
Dotarliśmy do Mostu Karola, który bardzo chciałam zobaczyć. Jest on jednym z najstarszych mostów w Europie Środkowej. Założony w 1357 roku na miejscu romańskiego mostu Juditina (pochodzącego najprawdopodobniej z roku 1170), długi na 515 metrów, szeroki na 9,5 metra, łączy Malą Stranę ze Starým Městem. Ozdabia go 30 barokowy rzeźb.

Znajduje się tam również Staromiejska wieża mostowa (Staroměstská mostecká věž) – klejnot architektury gotyckiej na skalę światową, zbudowany pod koniec XIV wieku.



W drodze powrotnej kupiliśmy sobie po kanapce i wróciliśmy do DUETu, który zaparkowany był przy stadionie. Byliśmy cali przemoczeni, a deszcz wciąż padał. W autokarze było już parę osób. Szybko się przebraliśmy i wskoczyliśmy w śpiwory. Ten moment doskonale zapadł mi w pamięć... Gdy siedziałam skulona w śpiworze na siedzeniu w autokarze, Michał położył się na siedzeniu naprzeciwko, które akurat było wolne, patrzyłam na ulewę za oknem, było mi tak ciepło i czułam się wtedy tak dobrze, bezpiecznie... 

Komentarze

Prześlij komentarz

Dziękujemy wszystkim za komentarze! Jest nam bardzo miło, że czytacie naszego bloga :)

Popularne posty z tego bloga

Zakopane - dzień trzeci (Gubałówka)

10 listopada 2014 - trzeci dzień pobytu w Zakopanem.
Obudziliśmy się naprawdę wyspani. Nie mieliśmy jakiś większych planów na ten dzień, a nasi znajomi byli w pracy. Po śniadaniu zdecydowaliśmy, że nie będziemy przecież siedzieć w domu, bo to aż grzech! Stwierdziliśmy, że wybierzemy się na Gubałówkę, która jest jednym z najczęściej odwiedzanych i najpopularniejszych miejsc w Zakopanem. Przed wyjściem, sprawdziliśmy jeszcze, czy będzie można wjechać z psem kolejką, bo nie chcieliśmy przeciążać bolącej łapki Mordka. 
Przeszliśmy przez znajdujący się pod Gubałówką plac targowy, na którym można kupić dosłownie wszystko! Od płaszczy i innych ubrań, poprzez pamiątki, aż do oscypków i innych wyrobów.



Na Gubałówkę prowadzi kolej linowo-terenowa z Zakopanego, wybudowana w 1938 roku, długości 1298 m, przy różnicy wysokości ok. 300 m., zmodernizowana w 2001 roku. 

Więcej informacji i cennik na stronie.
Ustawiliśmy się w gigantycznej kolejce i czekaliśmy... W końcu jednak kupiliśmy bilety o parę…

Zamek Książ

Małymi krokami przyzwyczajamy naszego podróżnika do wycieczek. Nie możemy narzekać, bo w aucie Kubuś jest bardzo grzeczny, dlatego śmiało planujemy kolejne wyjazdy ;) Tym razem zabraliśmy młodego do jednego z największych zamków w Polsce i Europie, a już na pewno największego na Dolnym Śląsku, czyli do Zamku Książ :) 
Podróż nie trwałą długo, a Kubuś przez większość drogi nie spał, więc spodziewaliśmy się, że niedługo zaśnie nam w wózku. Auto zostawiliśmy na parkingu i skierowaliśmy się w stronę punktu widokowego. Idąc na punkt podziwialiśmy przepiękne, wiekowe rododendrony :)

Zamek w Mosznej

Planując miejsce na naszą sesję ślubną myśleliśmy, że wybierzemy Zamek Kliczków, w którym odbyło się nasze wesele. Im bliżej było do dnia sesji, tym większe mieliśmy wątpliwości. W końcu zdjęcia w Kliczkowie już mamy... i wtedy natrafiliśmy przypadkiem na zdjęcia z Zamku Moszna. Byliśmy w tym zamku w roku 2010 na szkolnej wycieczce, zwiedzaliśmy wtedy zamkowe komnaty jak i przepiękne tereny dookoła zamku. Zdecydowaliśmy, że to właśnie tam chcemy mieć sesję! Nie w komnatach, bo musimy przyznać, że nie zachwyciły nas one, choć są warte zobaczenia. Lecz zamek z zewnątrz wygląda po prostu magicznie! Cena sesji na zamkowych błoniach to 100 zł. Udostępnili nam również toaletę, w której mogliśmy się przebrać i przygotować do zdjęć. Gdy byliśmy już gotowi, ruszyliśmy z naszym genialnym fotografem (Michał Słomiński) w plener! 
Historia zamku
Moszna położona jest na szlaku komunikacyjnym łączącym Prudnik z Krapkowicami. Nazwa wioski pochodzi prawdopodobnie od nazwiska Moschin, rodziny przybyłej…

Kolorowe Jeziorka

Szukając ciekawych miejsc na terenie Dolnego Śląska natrafiliśmy na Kolorowe Jeziorka znajdujące się zaledwie 90 km od Wrocławia. Korzystając z tego, że moi rodzice przyjechali na urlop do Polski wsiedliśmy w czwórkę w auto, Rudiego zapakowaliśmy do bagażnika i 23 kwietnia 2016 r. ruszyliśmy na jednodniowy wypad w góry ;) Droga minęła nam naprawdę szybko, choć im bliżej jeziorek tym bardziej jest ona kręta i wąska. W końcu dotarliśmy na parking (płatny 10 zł), zjedliśmy coś i ruszyliśmy na szlak!
Kolorowe Jeziorka położone w Rudawskim Parku Krajobrazowym, na terenie wsi Wieściszowice (gmina Marciszów, powiat kamiennogórski) od lat przyciągają turystów nie tylko z kraju, ale także z Europy. Cztery jeziorka: żółte, purpurowe, błękitne i czarne leżą na zboczu Wielkiej Kopy. Zabarwienie wody w akwenach związane jest ze składem chemicznym ścian i dna wyrobisk. Na początku XVIII w. ówcześni mieszkańcy Rohnau (obecnie Wieściszowice) zaczęli wydobywać łupki pirytonośne, w które obfituje tutej…