Przejdź do głównej zawartości

Kopalnia Soli Bochnia 2011

W lipcu 2011 roku wybraliśmy się z rodzicami Michała na parę dni do Nowego Wiśnicza, o którym napiszemy niebawem. Podczas tego wyjazdu odwiedziliśmy znajdującą się w pobliżu Kopalnię Soli Bochnia

Zapraszamy do zapoznania się z cennikiem zwiedzania kopalni na jej stronie internetowej


Wydobycie soli w okolicach Bochni to historia sięgająca 3,5 tyś lat p.n.e. Sól pozyskiwano przez odparowanie soli z solanki. Studnie solankowe stały się zalążkiem wydobycia soli metodami górniczymi.

Początki bocheńskiej kopalni jako zakładu wydobywczego sięgają roku 1248. Będąc przedsiębiorstwem królewskim, kopalnia przynosiła olbrzymie dochody. W 1368 r. Król Kazimierz Wielki wydał dokument zwany Statutem Żupnym. Określał on zasady organizacyjne i prawne rządzące sprzedażą soli. Najstarsze bocheńskie szyby górnicze to szyb Sutoris i Gazaris. To właśnie z bocheńską kopalnią i szybem Sutoris związana jest legenda o pierścieniu Św. Kingi. Wiek XV i XVI to okres znacznego rozwoju kopalni. W tym okresie powstają kolejne szyby Regis, Bochneris, Campi. W XVII w za przyczyną wojen i upadku gospodarczego nastąpiło zahamowanie rozwoju przedsiębiorstwa.



Po roku 1771 kopalnia znalazła się w zaborze austriackim. Do roku 1918 pozostawała pod kontrolą Cesarstwa Austro – Węgierskiego. W XX w. następowało znaczne zmniejszenie wydobycia soli ze względu na jej opłacalność. W roku 1981 kopalnię wpisano do rejestru zabytków. W latach 90 tych XX w. kopalnia rozpoczęła działalność turystyczną i prowadzi ją do chwili obecnej.



Kopalnia Soli Bochnia, jest największym skarbem bocheńszczyzny, właśnie dzięki złożom soli, miasto Bochnia stało się jednym z najważniejszych ośrodków gospodarczych średniowiecznej małopolski. Z każdym mijającym stuleciem Kopalnia Soli zostawiała wyraźny wpływ na historię miasta, jego rozwój urbanistyczny, ale również historię przedsiębiorczości, rozwój przemysłu i społeczeństwa. To właśnie tutaj w bocheńskiej kopalni, unowocześniając metody wydobycia soli, wprowadzano nowatorskie jak na owe czasy rozwiązania techniczne. Należały do nich kieraty służące jako maszyny wyciągowe, oraz zainstalowana w 1930 r. maszyna parowa wyprodukowana w roku 1909 w Hucie Laura w Chorzowie.





Dziś kopalnia staje się nowoczesnym centrum łączącym tradycję z nowoczesnością. Od lat 90 tych XX w. prowadzona jest działalność turystyczna, kopalnia przyjmuje rocznie blisko 150 tyś. turystów i liczba ta stale rośnie. Odwiedzający kopalnię goście zwiedzają trasę turystyczną, trasę historyczną. Bocheńska kopalnia, jako jedyna kopalnia w Polsce posiada podziemną przeprawę łodziami. Drewniane łodzie pływające po zalanej solanką komorze są zarejestrowane w Polskim Rejestrze Statków, tak jak statki pływające po morzach. Jedną z atrakcji jest przejazd podziemną kolejką oraz zjazd najdłuższą 140 m zjeżdżalnią, łączącą 2 poziomy kopalni. Szczególną atrakcją bocheńskiej kopalni jest Ekspozycja Multimedialna, dzięki której turyści poznają historię wydobycia soli, trud górniczej pracy a także historię Polski.



Był to bardzo fajny, ciekawy i edukujący wyjazd. Bardzo nam się podobało i mamy nadzieję, że razem zwiedzimy jeszcze wiele takich miejsc, zaczynając od tajemniczego kompleksu Riese :)

Komentarze

  1. Czekam niecierpliwie na post o Nowym Wiśniczu. Byliśmy tam w te wakacje (bo to rzut kamieniem od miejsca zamieszkania moich teściów) z Melania i jej kuzynka. Jest nawet wpis ze zdjęciami z zamku (pt. Rodzinne małe podróże), ale nie przytaczałam jego historii, są tylko same zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie byłam w tej kopalni, a jest co podziwiać. Byłam tylko w Wieliczce :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękujemy wszystkim za komentarze! Jest nam bardzo miło, że czytacie naszego bloga :)

Popularne posty z tego bloga

Zakopane - dzień trzeci (Gubałówka)

10 listopada 2014 - trzeci dzień pobytu w Zakopanem.
Obudziliśmy się naprawdę wyspani. Nie mieliśmy jakiś większych planów na ten dzień, a nasi znajomi byli w pracy. Po śniadaniu zdecydowaliśmy, że nie będziemy przecież siedzieć w domu, bo to aż grzech! Stwierdziliśmy, że wybierzemy się na Gubałówkę, która jest jednym z najczęściej odwiedzanych i najpopularniejszych miejsc w Zakopanem. Przed wyjściem, sprawdziliśmy jeszcze, czy będzie można wjechać z psem kolejką, bo nie chcieliśmy przeciążać bolącej łapki Mordka. 
Przeszliśmy przez znajdujący się pod Gubałówką plac targowy, na którym można kupić dosłownie wszystko! Od płaszczy i innych ubrań, poprzez pamiątki, aż do oscypków i innych wyrobów.



Na Gubałówkę prowadzi kolej linowo-terenowa z Zakopanego, wybudowana w 1938 roku, długości 1298 m, przy różnicy wysokości ok. 300 m., zmodernizowana w 2001 roku. 

Więcej informacji i cennik na stronie.
Ustawiliśmy się w gigantycznej kolejce i czekaliśmy... W końcu jednak kupiliśmy bilety o parę…

Zamek Książ

Małymi krokami przyzwyczajamy naszego podróżnika do wycieczek. Nie możemy narzekać, bo w aucie Kubuś jest bardzo grzeczny, dlatego śmiało planujemy kolejne wyjazdy ;) Tym razem zabraliśmy młodego do jednego z największych zamków w Polsce i Europie, a już na pewno największego na Dolnym Śląsku, czyli do Zamku Książ :) 
Podróż nie trwałą długo, a Kubuś przez większość drogi nie spał, więc spodziewaliśmy się, że niedługo zaśnie nam w wózku. Auto zostawiliśmy na parkingu i skierowaliśmy się w stronę punktu widokowego. Idąc na punkt podziwialiśmy przepiękne, wiekowe rododendrony :)

Zamek w Mosznej

Planując miejsce na naszą sesję ślubną myśleliśmy, że wybierzemy Zamek Kliczków, w którym odbyło się nasze wesele. Im bliżej było do dnia sesji, tym większe mieliśmy wątpliwości. W końcu zdjęcia w Kliczkowie już mamy... i wtedy natrafiliśmy przypadkiem na zdjęcia z Zamku Moszna. Byliśmy w tym zamku w roku 2010 na szkolnej wycieczce, zwiedzaliśmy wtedy zamkowe komnaty jak i przepiękne tereny dookoła zamku. Zdecydowaliśmy, że to właśnie tam chcemy mieć sesję! Nie w komnatach, bo musimy przyznać, że nie zachwyciły nas one, choć są warte zobaczenia. Lecz zamek z zewnątrz wygląda po prostu magicznie! Cena sesji na zamkowych błoniach to 100 zł. Udostępnili nam również toaletę, w której mogliśmy się przebrać i przygotować do zdjęć. Gdy byliśmy już gotowi, ruszyliśmy z naszym genialnym fotografem (Michał Słomiński) w plener! 
Historia zamku
Moszna położona jest na szlaku komunikacyjnym łączącym Prudnik z Krapkowicami. Nazwa wioski pochodzi prawdopodobnie od nazwiska Moschin, rodziny przybyłej…

Kolorowe Jeziorka

Szukając ciekawych miejsc na terenie Dolnego Śląska natrafiliśmy na Kolorowe Jeziorka znajdujące się zaledwie 90 km od Wrocławia. Korzystając z tego, że moi rodzice przyjechali na urlop do Polski wsiedliśmy w czwórkę w auto, Rudiego zapakowaliśmy do bagażnika i 23 kwietnia 2016 r. ruszyliśmy na jednodniowy wypad w góry ;) Droga minęła nam naprawdę szybko, choć im bliżej jeziorek tym bardziej jest ona kręta i wąska. W końcu dotarliśmy na parking (płatny 10 zł), zjedliśmy coś i ruszyliśmy na szlak!
Kolorowe Jeziorka położone w Rudawskim Parku Krajobrazowym, na terenie wsi Wieściszowice (gmina Marciszów, powiat kamiennogórski) od lat przyciągają turystów nie tylko z kraju, ale także z Europy. Cztery jeziorka: żółte, purpurowe, błękitne i czarne leżą na zboczu Wielkiej Kopy. Zabarwienie wody w akwenach związane jest ze składem chemicznym ścian i dna wyrobisk. Na początku XVIII w. ówcześni mieszkańcy Rohnau (obecnie Wieściszowice) zaczęli wydobywać łupki pirytonośne, w które obfituje tutej…