Przejdź do głównej zawartości

Malbork 2011

Po pobycie w Zamku Gniew stwierdziliśmy, że jesteśmy na tyle blisko kolejnego zamku, że aż głupio byłoby nie wstąpić ;) Tym zamkiem był Zamek w Malborku (niem. Ordensburg Marienburg) – usytuowany na prawym brzegu Nogatu, gotycki, ceglany, warowny, otoczony fosą, wzniesiony w kilku etapach od 3 ćw. XIII w. do poł. XV w. przez zakon krzyżacki. Zespół zamku krzyżackiego w Malborku został uznany za pomnik historii w 1994 roku. Jest to jeden z najlepszych przykładów średniowiecznej architektury obronno-rezydencjonalnej w Europie. 

Dlatego szybko wskoczyliśmy do auta i ruszyliśmy w drogę!


Zamek już z daleka zrobił na nas ogromne wrażenie... był potężny! Przy nim, Zamek w Gniewie faktycznie można uznać za przedsionek Malborka ;)


Cennik zwiedzania zamku:

Bilety można również kupić online na stronie Zamku  :)

Kupiliśmy bilety bez przewodnika i w drogę!








 Historia Zamku w Malborku

Zakon krzyżacki sprowadzony w 1226 roku na tereny ziemi chełmińskiej przez Konrada Mazowieckiego w celu przeprowadzenia akcji chrystianizacyjnej Prus rozpoczął w niedługim czasie planowe tworzenie suwerennego państwa zakonnego. W trakcie podboju plemion pruskich, a następnie Pomorza, sukcesywnie rozbudowywał świetnie zorganizowaną sieć zamków i twierdz. W Malborku, któremu w 1276 roku Krzyżacy nadali prawa miejskie, w latach 1278-1300 powstał warowny zamek (Zamek Wysoki) z przeznaczeniem na siedzibę komtura. W 1309 roku podjęto decyzję o przeniesieniu tu z Wenecji siedziby wielkiego mistrza zakonu, czyniąc tym samym Malbork stolicą państwa zakonnego. Istniejący kompleks zamkowy wymagał rozbudowy w związku z nadaniem mu nowej funkcji i rangi. Konwent z komturem zatrzymał Zamek Wysoki, wielki mistrz natomiast z władzami centralnymi objęli dotychczasowe przedzamcze, które przekształcono w Zamek Średni. Na północ od niego zbudowano nowe podzamcze, będące zapleczem gospodarczym, zwane Zamkiem Niskim. Cały zespół zabudowań otoczono obwarowaniami, z którymi sprzężone zostały mury obronne miasta, tworząc wspólny system fortyfikacyjny. 
Po przegranej przez zakon krzyżacki bitwie pod Grunwaldem w 1410 roku Malbork był oblegany (bez skutku) przez wojska polsko-litewskie pod wodzą króla Władysława Jagiełły. W czasie wojny trzynastoletniej Kazimierzowi Jagiellończykowi udało się wejść w jego posiadanie po przekupieniu broniących Malborka czeskich wojsk zaciężnych. Od tego czasu (1454 rok) zamek był administrowany przez starostę malborskiego i mieścił jeden z zasobniejszych arsenałów Rzeczypospolitej. Po pierwszym rozbiorze Polski Malbork przeszedł w ręce pruskie, służąc za magazyny i koszary. Proces jego postępującej dewastacji został zahamowany w 1804 roku, kiedy rząd pruski docenił wartości historyczne zamku, wydając zakaz jego dalszej rozbiórki. Stało się to punktem wyjścia dla podjętej w 1817 roku rewaloryzacji, trwającej z przerwami ponad sto lat. Prace prowadzili najpierw Karl Friedrich Schinkel (w duchu romantycznej regotyzacji), następnie Ferdinand von Quast, od 1882 roku Konrad Steinbrecht – obaj zwolennicy wiernej rekonstrukcji opartej na dokładnych badaniach. 
Zamek ucierpiał znacznie w wyniku II wojny światowej. Został on ponownie poddany restauracji na podstawie szczegółowej dokumentacji opracowanej przez jego wcześniejszych niemieckich konserwatorów. Prowadzone w nim do dzisiaj prace są kontynuacją dawno podjętych badań, świadectwem ewolucji nowoczesnej myśli konserwatorskiej. Ta wartość, oprócz oczywistych zabytkowych walorów miejsca, zadecydowała o wpisie zamku w Malborku w 1997 roku na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.



Staraliśmy się zwiedzić jak najwięcej, każde pomieszczenie, każdy korytarz czy dziedziniec... nie wiemy czy nam się to udało, bo w tak potężnym zamku jeszcze nie byliśmy. Lecz trzeba przyznać, że Zamek jest wspaniały! Uwielbiamy gotycką architekturę :)







Zespół zamkowy w Malborku obejmuje:
- Zamek Wysoki, czworoboczny, z dziedzińcem otoczonym krużgankiem, kościołem Najświętszej Maryi Panny z kaplicą grobową św. Anny, gdaniskiem, wieżami Kleszą i Wróblą
- Zamek Średni, wzniesiony w miejscu byłego przedzamcza, trójboczny, z rozległym dziedzińcem otwartym ku Zamkowi Wysokiemu (oddzielonym od niego murem i fosą), z kaplicą św. Bartłomieja, Wielką Komturią, Infirmerią, Wielkim Refektarzem, Pałacem Wielkich Mistrzów, Refektarzem Letnim, Refektarzem Zimowym, wieżą Kurzą Nogą
- Zamek Niski (Przedzamcze), z Karwanem, kaplicą św. Wawrzyńca oraz szeregiem zabudowań gospodarczych.










Podczas zwiedzania nie mogliśmy odpuścić sobie wejścia na krużganki i zamkową wieżę, choć było to dodatkowo płatne - 5 zł. Bardzo chcieliśmy porównać krużganki Gniewskie do tych Malborskich. Tutaj widać, że są one w lepszym stanie, zadbano o nie, lecz są one dużo ciaśniejsze. Te w Gniewie bardziej przypadły nam do gustu ;)




Widoki na miasto były piękne, lecz jak to na wieży, strasznie wiało! Zrobiliśmy więc szybkie zdjęcia, popatrzyliśmy chwilę na miasto i ruszyliśmy dalej :)









Na koniec przeszliśmy się jeszcze dookoła zamku, podziwiając przy tym jego ogrom. Naprawdę warto było tu przyjechać :)






Było już przed godziną 16, a my byliśmy naprawdę wykończeni zwiedzaniem, a rodzice i Michał również całonocną jazdą... do Wrocławia mieliśmy kawał drogi, dlatego postanowiliśmy, że pojedziemy nad morze! Ale o tym w następnym poście :) 

I jeszcze jedno... Jeśli macie okazję być w Malborku to skorzystajcie z niej, bo naprawdę warto! 

Komentarze

  1. ładnie Wam na tle zamkowych komnat :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne zdjęcia. Byłam w Malborku na wycieczce szkolnej. Pozdrawiam jusinx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Strasznie mi sie Malbork marzy... kiedyś prawie się udało, ale... wylądowałam w szpitalu i niestety nie dotarłam (skomplikowana historia pewnej objazdowki;). Na tych zdjęciach to jeszcze z Was takie młodziaszki ;), Słodziaki

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękujemy wszystkim za komentarze! Jest nam bardzo miło, że czytacie naszego bloga :)

Popularne posty

Zakopane - dzień trzeci (Gubałówka)

10 listopada 2014 - trzeci dzień pobytu w Zakopanem.
Obudziliśmy się naprawdę wyspani. Nie mieliśmy jakiś większych planów na ten dzień, a nasi znajomi byli w pracy. Po śniadaniu zdecydowaliśmy, że nie będziemy przecież siedzieć w domu, bo to aż grzech! Stwierdziliśmy, że wybierzemy się na Gubałówkę, która jest jednym z najczęściej odwiedzanych i najpopularniejszych miejsc w Zakopanem. Przed wyjściem, sprawdziliśmy jeszcze, czy będzie można wjechać z psem kolejką, bo nie chcieliśmy przeciążać bolącej łapki Mordka. 
Przeszliśmy przez znajdujący się pod Gubałówką plac targowy, na którym można kupić dosłownie wszystko! Od płaszczy i innych ubrań, poprzez pamiątki, aż do oscypków i innych wyrobów.



Na Gubałówkę prowadzi kolej linowo-terenowa z Zakopanego, wybudowana w 1938 roku, długości 1298 m, przy różnicy wysokości ok. 300 m., zmodernizowana w 2001 roku. 

Więcej informacji i cennik na stronie.
Ustawiliśmy się w gigantycznej kolejce i czekaliśmy... W końcu jednak kupiliśmy bilety o parę…

Podróż poślubna - dzień dziewiąty

Ostatni dzień naszej podróży poślubnej... Wyspaliśmy się i po śniadaniu dopakowaliśmy resztę rzeczy do toreb, a następnie zanieśliśmy je do przechowalni, oddaliśmy klucz od apartamentu i ruszyliśmy na ostatni spacer po Corralejo. Nie bardzo chciało nam się wracać, na wyspie spędziliśmy naprawdę wspaniałe chwile, lecz wszystko kiedyś się kończy, a przed nami jeszcze wiele przygód ;) Tego dnia pogoda była piękna, usiedliśmy przy plaży i podziwialiśmy widoki. Fuerteventura była dobrym pomysłem na podróż poślubną. Po czterech autokarowych EuroTripach mieliśmy okazję wypocząć i zwolnić choć na chwilę ;)








Samolot powrotny mieliśmy późnym popołudniem, więc wybraliśmy się ostatni raz do naszej ulubionej pizzerii, a następnie wróciliśmy do hotelu. Gdy Michał skrył się w cieniu z laptopem, ja ostatni raz wskoczyłam do basenu, by popływać, a następnie delektować się słonecznymi promieniami na leżaczku ;) 



Niedługo później przyjechał autokar, mający nas zawieźć na lotnisko. Kolejki do odprawy był…

Warszawa, czyli pierwsze Kubusiowe odwiedziny stolicy!

2 września 2017 roku to dla nas ważna data. Tego dnia Kubuś wkroczył na wyższy poziom podróżowania i odbył swój pierwszy lot samolotem! A w sumie to dwa loty jednego dnia ;) Odwiedził również swoją pierwszą stolicę! Stawiliśmy się na lotnisku dość wcześnie. Mieliśmy ze sobą tylko torby podręczne i wózek, który braliśmy ze sobą do odprawy. Kubuś był bardzo grzeczny i uśmiechał się do każdego, kto go zaczepił ;) Czas na lotnisku minął ekspresowo i zaraz musieliśmy szykować się do wejścia na pokład. Wózkiem podjechaliśmy aż pod sam samolot, gdzie oddaliśmy go obsłudze, żeby mogli zapakować go do luków. 


Pomimo tego, że Kubuś jest grzeczny, obawialiśmy się jak zareaguje na wszystkie nowe odczucia i dźwięki. Okazało się, że nie potrzebnie się martwiliśmy, bo nawet nie zwrócił większej uwagi i chwilę po starcie poszedł spać :)


Lot do Warszawy trwał około 40 minut. Wylądowaliśmy na Lotnisku Chopina, wózek czekał na nas przy samolocie. Prosto z lotniska ruszyliśmy na miasto. Pogoda nam nie s…

Londyn 2015 - Royal Air Force Museum

22 stycznia 2015 roku, czyli nasz drugi dzień pobytu w Londynie, nie mógł rozpocząć się inaczej, niż przepysznym English Breakfast w wykonaniu Marty Taty! Jest to tradycyjny posiłek (śniadanie) serwowany na ciepło w krajach Wysp Brytyjskich. Kiedyś codzienny w większości angielskich domów, obecnie podawany głównie w hotelach, pensjonatach i B&B. Nasze śniadanie nie było pełną wersją angielskiego dania, lecz dzięki niemu byliśmy gotowi na intensywny, pełen atrakcji dzień :)

Tego dnia naszym głównym celem było zobaczenie Londyńskiego muzeum lotnictwa - RAF. Dlatego gdy cała nasza trójka była już w pełni gotowa do drogi, poszliśmy do sklepu załadować nasze Oyster card, po czym wsiedliśmy do autobusu 302. Autobus ten nie dojeżdża co prawda do samego muzeum, ale z jedną przesiadką do autobusu 303, był dla nas idealną opcją :) 
Informacje praktyczne Wstęp: Bezpłatny, dzieci w wieku poniżej 16 lat powinny znajdować się pod opieką dorosłych. Godziny otwarcia: 10.00 - 18.00, ostatnie wejście…