Przejdź do głównej zawartości

Myślibórz 2012

W maju 2012 roku wybraliśmy się na dwudniową wycieczkę szkolną do Myśliborza w pobliżu Jawora. Zakwaterowani byliśmy w Centrum Edukacji Ekologicznej i Krajoznawstwa "Salamandra", gdzie zaraz po przyjeździe mieliśmy różnego rodzaju zajęcia. Nie były one zbyt ciekawe ;)

Ośrodek edukacyjny Centrum Edukacji Ekologicznej i Krajoznawstwa "Salamandra" w Myśliborzu (powiat Jawor, województwo dolnośląskie), położone jest na terenie Parku Krajobrazowego "Chełmy", który obejmuje najcenniejszy z punktu widzenia przyrodniczego fragment Pogórza Kaczawskiego.
Podstawowym celem ośrodka edukacyjnego Centrum Edukacji Ekologicznej i Krajoznawstwa "Salamandra" w Myśliborzu jest wspomaganie dydaktyki formalnej (szkolnej i akademickiej) i nieformalnej w zakresie zdobywania wiedzy i umiejętności oraz kształtowania postaw proekologicznych, realizowanych w oparciu o bezpośrednie poznawanie i badanie środowiska przyrodniczego i zagrożeń jakie dla tego środowiska stwarza działalność człowieka.


Wieczorem poszliśmy na zorganizowane dla nas ognisko :)


Myślibórz – wieś w Polsce położona w województwie dolnośląskim, w powiecie jaworskim, w gminie Paszowice, na Pogórzu Kaczawskim (Pogórzu Złotoryjskim) w Sudetach, na granicy z Przedgórzem Sudeckim.

Nie mogło zabraknąć zwiedzania Rezerwatu Przyrody, w którym zdobywaliśmy oceny za wyznaczanie azymutu na mapie. 



Rezerwat przyrody Wąwóz Myśliborski koło Jawora - rezerwat przyrody w południowo-zachodniej Polsce, w woj. dolnośląskim, w powiecie jaworskim, w gminie Paszowice. Położony jest na Pogórzu Kaczawskim nad rzeką Jawornik. Znajduje się we wschodniej części Parku Krajobrazowego Chełmy, ok. 2 km na południowy zachód od miejscowości Myślibórz, w środkowej części Wąwozu Myśliborskiego.
Rezerwat utworzono głównie dla ochrony jedynego na Dolnym Śląsku stanowiska bardzo rzadkiej, chronionej paproci, języcznika zwyczajnego, występującego na skałach zieleńcowych oraz otaczającego go naturalnego lasu mieszanego grądowego i innych rzadkich roślin paprotnika kolczystego, jemioły jodłowej oraz śledziennicy naprzeciwlistnej. W rezerwacie występują też m.in.: wawrzynek wilczełyko, przylaszczka pospolita, lepiężnik, pierwiosnka wyniosła, rojnik górski. W czystych wodach potoku występuje ciekawy glon Hildebrandia rivularis.
W rezerwacie znalazły również ochronę najstarsze fragmenty krajobrazotwórcze, jakimi są relikty podmorskiego wulkanizmu - lawy poduszkowe oraz inne skały przeobrażone pochodzące ze starszego paleozoiku, głównie zieleńce, łupki zieleńcowe i diabazy oraz ordowickie łupki i fyllity, należące do metamorfiku kaczawskiego. Z późniejszego alpejskiego okresu chroniona jest krawędziowa rzeźba terenu, w której występuje paleogeńskie zrównania powierzchni z reliktami bazaltowego wulkanizmu lądowego z okresu trzeciorzędu.








Małe Organy Myśliborskie – bazaltowy czop wulkanu z widocznymi ciosami słupowymi, pomnik przyrody nieożywionej na terenie Parku Krajobrazowego Chełmy. Znajduje się na wzgórzu Rataj (350 m n.p.m.), około kilometra od wsi Myślibórz (gmina Paszowice). Dojście szlakiem czerwonym.
Organy to sztuczne odsłonięcie bazaltów o wyraźnie widocznej strukturze słupowej. Wiek utworu szacuje się na 30 milionów lat. W nieczynnym kamieniołomie została odsłonięta środkowa część komina wulkanicznego, z zaznaczoną tylko jedną fazą aktywności wulkanicznej. Zakrzepła lawa tworzy słupy o średnicy do 30 cm, długie i wysmukłe. W części środkowej słupy są prawie pionowe, bliżej partii zewnętrznych nachylają się nieznacznie w stosunku do poziomu.



Wycieczka nie należała do najciekawszych, jednak warto było się na nią wybrać. Jak już wiele razy wspominaliśmy, nie przepadamy za szkolnymi wyjazdami, bo nie lubimy chodzić z przewodnikiem i mieć zorganizowanego przez kogoś czasu, lecz fajnie było zobaczyć coś nowego, o czym wcześniej nawet nie słyszeliśmy :)

Komentarze

  1. Wybaczcie za określenie, ale to słodkie że wy tak zawsze wszędzie i od zawsze razem :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Zmora młodości - wycieczki z przewodnikiem ;) Ale to wulkaniczne "coś tam" wyglada fajnie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. E tam słodkie, że zawsze razem ;)! Super- zazdroszczę, jesteście świetną parą.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękujemy wszystkim za komentarze! Jest nam bardzo miło, że czytacie naszego bloga :)

Popularne posty

Zakopane - dzień trzeci (Gubałówka)

10 listopada 2014 - trzeci dzień pobytu w Zakopanem.
Obudziliśmy się naprawdę wyspani. Nie mieliśmy jakiś większych planów na ten dzień, a nasi znajomi byli w pracy. Po śniadaniu zdecydowaliśmy, że nie będziemy przecież siedzieć w domu, bo to aż grzech! Stwierdziliśmy, że wybierzemy się na Gubałówkę, która jest jednym z najczęściej odwiedzanych i najpopularniejszych miejsc w Zakopanem. Przed wyjściem, sprawdziliśmy jeszcze, czy będzie można wjechać z psem kolejką, bo nie chcieliśmy przeciążać bolącej łapki Mordka. 
Przeszliśmy przez znajdujący się pod Gubałówką plac targowy, na którym można kupić dosłownie wszystko! Od płaszczy i innych ubrań, poprzez pamiątki, aż do oscypków i innych wyrobów.



Na Gubałówkę prowadzi kolej linowo-terenowa z Zakopanego, wybudowana w 1938 roku, długości 1298 m, przy różnicy wysokości ok. 300 m., zmodernizowana w 2001 roku. 

Więcej informacji i cennik na stronie.
Ustawiliśmy się w gigantycznej kolejce i czekaliśmy... W końcu jednak kupiliśmy bilety o parę…

Podróż poślubna - dzień dziewiąty

Ostatni dzień naszej podróży poślubnej... Wyspaliśmy się i po śniadaniu dopakowaliśmy resztę rzeczy do toreb, a następnie zanieśliśmy je do przechowalni, oddaliśmy klucz od apartamentu i ruszyliśmy na ostatni spacer po Corralejo. Nie bardzo chciało nam się wracać, na wyspie spędziliśmy naprawdę wspaniałe chwile, lecz wszystko kiedyś się kończy, a przed nami jeszcze wiele przygód ;) Tego dnia pogoda była piękna, usiedliśmy przy plaży i podziwialiśmy widoki. Fuerteventura była dobrym pomysłem na podróż poślubną. Po czterech autokarowych EuroTripach mieliśmy okazję wypocząć i zwolnić choć na chwilę ;)








Samolot powrotny mieliśmy późnym popołudniem, więc wybraliśmy się ostatni raz do naszej ulubionej pizzerii, a następnie wróciliśmy do hotelu. Gdy Michał skrył się w cieniu z laptopem, ja ostatni raz wskoczyłam do basenu, by popływać, a następnie delektować się słonecznymi promieniami na leżaczku ;) 



Niedługo później przyjechał autokar, mający nas zawieźć na lotnisko. Kolejki do odprawy był…

Warszawa, czyli pierwsze Kubusiowe odwiedziny stolicy!

2 września 2017 roku to dla nas ważna data. Tego dnia Kubuś wkroczył na wyższy poziom podróżowania i odbył swój pierwszy lot samolotem! A w sumie to dwa loty jednego dnia ;) Odwiedził również swoją pierwszą stolicę! Stawiliśmy się na lotnisku dość wcześnie. Mieliśmy ze sobą tylko torby podręczne i wózek, który braliśmy ze sobą do odprawy. Kubuś był bardzo grzeczny i uśmiechał się do każdego, kto go zaczepił ;) Czas na lotnisku minął ekspresowo i zaraz musieliśmy szykować się do wejścia na pokład. Wózkiem podjechaliśmy aż pod sam samolot, gdzie oddaliśmy go obsłudze, żeby mogli zapakować go do luków. 


Pomimo tego, że Kubuś jest grzeczny, obawialiśmy się jak zareaguje na wszystkie nowe odczucia i dźwięki. Okazało się, że nie potrzebnie się martwiliśmy, bo nawet nie zwrócił większej uwagi i chwilę po starcie poszedł spać :)


Lot do Warszawy trwał około 40 minut. Wylądowaliśmy na Lotnisku Chopina, wózek czekał na nas przy samolocie. Prosto z lotniska ruszyliśmy na miasto. Pogoda nam nie s…

Londyn 2015 - Royal Air Force Museum

22 stycznia 2015 roku, czyli nasz drugi dzień pobytu w Londynie, nie mógł rozpocząć się inaczej, niż przepysznym English Breakfast w wykonaniu Marty Taty! Jest to tradycyjny posiłek (śniadanie) serwowany na ciepło w krajach Wysp Brytyjskich. Kiedyś codzienny w większości angielskich domów, obecnie podawany głównie w hotelach, pensjonatach i B&B. Nasze śniadanie nie było pełną wersją angielskiego dania, lecz dzięki niemu byliśmy gotowi na intensywny, pełen atrakcji dzień :)

Tego dnia naszym głównym celem było zobaczenie Londyńskiego muzeum lotnictwa - RAF. Dlatego gdy cała nasza trójka była już w pełni gotowa do drogi, poszliśmy do sklepu załadować nasze Oyster card, po czym wsiedliśmy do autobusu 302. Autobus ten nie dojeżdża co prawda do samego muzeum, ale z jedną przesiadką do autobusu 303, był dla nas idealną opcją :) 
Informacje praktyczne Wstęp: Bezpłatny, dzieci w wieku poniżej 16 lat powinny znajdować się pod opieką dorosłych. Godziny otwarcia: 10.00 - 18.00, ostatnie wejście…