Przejdź do głównej zawartości

Częstochowa 2015

Gdy nieubłaganie zbliżał się maj, a wraz z nim nasze matury, tuż przed samym zakończeniem roku szkolnego mieliśmy jechać na klasową pielgrzymkę do Częstochowy. Dwa dni przed planowanym wyjazdem dowiedzieliśmy się, że nie dojdzie on do skutku, bo zebrała się zbyt mała grupa chętnych osób. Bardzo nie lubimy zmieniać planów, więc szybko weszliśmy na stronę PKP i sprawdziliśmy dostępne bilety. Okazało się, że cena podróży pociągiem w obie strony była równa cenie szkolnej wycieczki - 50 zł od osoby! Od razu zarezerwowaliśmy bilety i trzy dni później (23.04.2015) stawiliśmy się na dworcu Głównym we Wrocławiu :) To była nasza pierwsza wspólna podróż pociągiem. Obydwoje nie pamiętaliśmy już kiedy ostatni raz korzystaliśmy z tego środka transportu... I musimy szczerze przyznać, że PKP pozytywnie nas zaskoczyło ;)

PKP Intercity (identyfikator literowy – PKPIC) – spółka akcyjna grupy PKP, obsługująca kolejowe dalekobieżne przewozy pasażerskie: pośpieszne (pod markami Twoje Linie Kolejowe i InterCity) oraz ekspresowe (pod markami Express InterCity i Express InterCity Premium). Przewoźnik obsługuje również przewozy w wagonach sypialnych i z miejscami do leżenia.



Dokładnie o godzinie 7:56 odjechaliśmy z Dworca Głównego. Nie byliśmy zadowoleni z miejsc, jakie zostały nam przydzielone... No cóż, nic nie było widać! A że wagon był prawie pusty... mając lekkie wątpliwości, zajęliśmy wymarzone przez nas miejsce. Gdy konduktor sprawdzał bilety, zapytaliśmy go, czy możemy na nich zostać, lecz nie miał on nic przeciwko. Bardzo nas to ucieszyło :)





Do Częstochowy dojechaliśmy dokładnie o godzinie 9:44, czyli nie mieliśmy nawet najmniejszego spóźnienia :) Od razu ruszyliśmy więc w drogę! Pogoda nam sprzyjała. 

Częstochowa – miasto na prawach powiatu w południowej Polsce, siedziba powiatu częstochowskiego. W latach 1975-1998 była stolicą województwa częstochowskiego. Po reformie administracyjnej w 1999 została włączona do województwa śląskiego. Częstochowa jest położona nad rzeką Wartą, w trzech mezoregionach fizycznogeograficznych, należących do Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej i Wyżyny Woźnicko-Wieluńskiej, historycznie w Małopolsce. Jest to 12. miasto w Polsce pod względem zajmowanej powierzchni i 13. pod względem liczby ludności. Stara Częstochowa, obecnie część Częstochowy, była miastem królewskim Korony Królestwa Polskiego.




Dość szybko dotarliśmy do jednego z parków podjasnogórskich, czasami nazywanych parkami jasnogórskimi – dwa parki miejskie w Częstochowie, w dzielnicy Podjasnogórskiej – Park im. Stanisława Staszica oraz Park 3 Maja. Położone są one pomiędzy dzielnicą Śródmieście, a klasztorem na Jasnej Górze, który otaczają od strony wschodniej. Granice parków wyznaczone zostały w latach 1819-1826 przy wytyczaniu Alei Najświętszej Maryi Panny, a zagospodarowanie terenu rozpoczęto w 1843 roku. Wraz z Aleją Henryka Sienkiewicza zajmują powierzchnię 11,8 ha. Bogate i przedstawiające wysoką wartość historyczną wyposażenie i budowle parków, stały się powodem uznania ich za pomnik historii Polski. Parki są popularnym miejscem wypoczynku i spacerów. W znajdujących się na terenie parków pawilonach wystawowych, zarządzanych przez Muzeum Częstochowskie, odbywa się wiele wydarzeń kulturalnych i wystaw.




Siedząc na ławce i jedząc skromne śniadanie obserwowaliśmy przestraszoną wiewiórkę i podziwialiśmy otaczające nas, wiosenne widoki.






Budynek byłego obserwatorium

I w końcu dotarliśmy do celu! Jasna Góra (łac. Clarus Mons) – sanktuarium, zespół klasztorny zakonu paulinów w Częstochowie, położony na wzgórzu Jasna Góra, którego nazwa pochodzi od nazwy klasztoru. Jest jednym z ważniejszych miejsc kultu maryjnego i od setek lat, najważniejszym centrum pielgrzymkowym w Polsce. Na Jasnej Górze znajduje się obraz Matki Bożej Częstochowskiej, oraz zbiór wielu innych dzieł sztuki, najczęściej sakralnej, stanowiących w większości dary wotywne wiernych. 16 września 1994 roku obiekt został wpisany na listę pomników historii.



Będąc już na Jasnej Górze cieszyliśmy się, że przyjechaliśmy tu sami. Mogliśmy być sami sobie przewodnikami, mogliśmy pójść gdzie tylko chcemy... właśnie to lubimy najbardziej!



Brama Lubomirskich

Nie można zapomnieć, że głównym celem naszej wyprawy było sanktuarium, w którym modliliśmy się o bezproblemowe zdanie matury ;) Jego bogactwo zrobiło na nas ogromne wrażenie. 

Bazylika – nawa główna


Następnie postanowiliśmy przespacerować się dookoła Sanktuarium. Przepiękna pogoda, nowe miejsce odhaczone na mapie i ukochana osoba u boku... czego chcieć więcej? :)









Pomnik papieża Jana Pawła II

XIV stacja drogi krzyżowej








Kończąc naszą przygodę z Częstochową mieliśmy jeszcze okazję zrobić mały dobry uczynek i pomogliśmy starszej Pani poodpalać znicze. Nie mogliśmy jej odmówić ;)






Kierując się w stronę dworca zobaczyliśmy, że wcześniejsza wystraszona wiewiórka atakowana jest przez grupę ptaków... nie mogliśmy zrozumieć co się dokładnie dzieje. W życiu nie widzieliśmy czegoś takiego. Wiewióra z trudem uciekała, próbując nie dać się zaatakować... weszła na drzewo, lecz i tam nie miała spokoju. Podrzuciliśmy więc kamieniem, tak by odstraszyć ptaki... Całe szczęście dały jej spokój, lecz nie odleciały zbyt daleko. Mamy nadzieję, że po naszym odejściu jakoś dała sobie radę... 


Idąc na dworzec odezwały się w nas bolkowe nawyki i odwiedziliśmy Tesco, w którym zrobiliśmy drobne zakupy... Zdążyliśmy już trochę zgłodnieć ;) O godzinie 14 byliśmy już na dworcu Częstochowa Stradom – druga co do wielkości stacja kolejowa Częstochowy, położona w dzielnicy Podjasnogórska. Niestety zostaliśmy poinformowani, że nasz pociąg ma 20-minutowe opóźnienie... nie było aż tak tragicznie ;)




20 minut dość szybko minęło i przed godziną 15 jechaliśmy już do Wrocławia :) Na trasie złapaliśmy niestety kolejne 20 minut opóźnienia....




Do Wrocławia dojechaliśmy dokładnie o godzinie 16:40, czyli z 40-minutowym opóźnieniem. Byliśmy jednak bardzo zadowoleni z naszej dość krótkiej wycieczki, spędziliśmy razem naprawdę miły czas :)

Komentarze

  1. W Częstochowie byłam tylko raz- oczywiście przed maturami. Dobrze wspominam te odwiedziny, napełnily mnie spokojem, też nam się wtedy- jak Wam- pogoda udała.
    Robisz piękne zdjęcia Marto :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie sobie przypomniałem swoją wycieczkę ze szkołą do Częstochowy (też przed maturami), z tą różnicą że od nas jechało chyba 5 autokarów(!!!!) i wyjazd był w październiku. Czego się nie robi żeby dobrze zdać :D Powodzenia jeżeli jeszcze Ci zostały jakieś matury ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przypomniały mi się dawne czasy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej.Pochodze z Czestochowy, milo sie z Wami spacerowalo i wspominalo rodzinne miasto.W czasach kiedy ja mieszkalam w Czewie Dworzec Stradom znajdowal sie w dzielnicy o nazwie Stradom, w zasadzie na granicy z Dzielnica Trzech Wieszczow.Nawet nigdy nie slyszalam, ze taka dzielnica jak Podjasogorska istniala, ale faktycznie Wiki tak podaje.Ja chodzilam do LO w III AL.NMP i na Jasna Gore chodzilismy na wagary ;) .Niestety mature zdawalam wiele, wiele lat temu, ale pomodlic sie przed matura tez bylam.Powodzenia w dalszym zdawaniu egzaminow!Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też tam byłam przed maturą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne miasto! Dzięki za przypomnienie :).

    Jeżeli znajdziesz chwilę, zapraszam do mnie: http://patgoreblog.blogspot.com/ :)

    Pozdrawiam,Pat :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękujemy wszystkim za komentarze! Jest nam bardzo miło, że czytacie naszego bloga :)

Popularne posty z tego bloga

Zieleniec - Zlot Motocyklowy

Kolejna pinezka na mapie Kubusia została postawiona w Zieleńcu ;) Dostaliśmy od znajomych propozycję wybrania się na zlot motocyklowy, więc po krótkich namysłach, zaczęliśmy planować trasę ;) Choć pogoda początkowo nam nie sprzyjała to w wyśmienitych humorach ruszyliśmy na zlot :) W drogę z nami ruszył mój przyjaciel Łukasz oraz Kacper, z tym że z tym drugim spotkaliśmy się dopiero w połowie trasy, gdyż to jedyny motocyklista z naszej gromadki. Choć nie ukrywam, że w przyszłości ja również planuję zakup jednośladu, stąd też tak wielkie zainteresowanie moto zlotem z mojej strony ;) W Zieleńcu czekali już na nas kolejni nasi znajomi, inicjatorzy pomysłu wybrania się na zlot, czyli Michał i Sandra. Ruszyliśmy na teren zlotu i tu spotkała nas pierwsza niespodzianka... 

Ale najpierw coś o Zieleńcu ;)
Zieleniec jest popularnym ośrodkiem narciarskim, na jego terenie działa blisko 30 wyciągów narciarskich. Latem jest dobrą bazą wypadową w Góry Orlickie i pobliskie Góry Bystrzyck…

Londyn 2015 - Royal Air Force Museum

22 stycznia 2015 roku, czyli nasz drugi dzień pobytu w Londynie, nie mógł rozpocząć się inaczej, niż przepysznym English Breakfast w wykonaniu Marty Taty! Jest to tradycyjny posiłek (śniadanie) serwowany na ciepło w krajach Wysp Brytyjskich. Kiedyś codzienny w większości angielskich domów, obecnie podawany głównie w hotelach, pensjonatach i B&B. Nasze śniadanie nie było pełną wersją angielskiego dania, lecz dzięki niemu byliśmy gotowi na intensywny, pełen atrakcji dzień :)

Tego dnia naszym głównym celem było zobaczenie Londyńskiego muzeum lotnictwa - RAF. Dlatego gdy cała nasza trójka była już w pełni gotowa do drogi, poszliśmy do sklepu załadować nasze Oyster card, po czym wsiedliśmy do autobusu 302. Autobus ten nie dojeżdża co prawda do samego muzeum, ale z jedną przesiadką do autobusu 303, był dla nas idealną opcją :) 
Informacje praktyczne Wstęp: Bezpłatny, dzieci w wieku poniżej 16 lat powinny znajdować się pod opieką dorosłych. Godziny otwarcia: 10.00 - 18.00, ostatnie wejście…

Zakopane - dzień trzeci (Gubałówka)

10 listopada 2014 - trzeci dzień pobytu w Zakopanem.
Obudziliśmy się naprawdę wyspani. Nie mieliśmy jakiś większych planów na ten dzień, a nasi znajomi byli w pracy. Po śniadaniu zdecydowaliśmy, że nie będziemy przecież siedzieć w domu, bo to aż grzech! Stwierdziliśmy, że wybierzemy się na Gubałówkę, która jest jednym z najczęściej odwiedzanych i najpopularniejszych miejsc w Zakopanem. Przed wyjściem, sprawdziliśmy jeszcze, czy będzie można wjechać z psem kolejką, bo nie chcieliśmy przeciążać bolącej łapki Mordka. 
Przeszliśmy przez znajdujący się pod Gubałówką plac targowy, na którym można kupić dosłownie wszystko! Od płaszczy i innych ubrań, poprzez pamiątki, aż do oscypków i innych wyrobów.



Na Gubałówkę prowadzi kolej linowo-terenowa z Zakopanego, wybudowana w 1938 roku, długości 1298 m, przy różnicy wysokości ok. 300 m., zmodernizowana w 2001 roku. 

Więcej informacji i cennik na stronie.
Ustawiliśmy się w gigantycznej kolejce i czekaliśmy... W końcu jednak kupiliśmy bilety o parę…

Londyn 2015 - nad wodą i na wodzie, czyli Emirates Air Line i transport wodny ;)

Kolejny dzień również zaczęliśmy od przepysznego English Breakfast w wykonaniu Marty Taty. To danie chyba nigdy nam się nie znudzi :) Do końca nie wiedzieliśmy, co chcemy dzisiaj robić. Na pewno chcieliśmy pojechać w tereny Londyńskiej Tower... ale co dalej? Zostaliśmy zachęceni przez Pana Krzyśka i Panią Ewę do przejazdu kolejką linową nad Tamizą. Wcześniej rozważaliśmy tę opcję, lecz po ich namowach, stwierdziliśmy, że czemu nie ;)

Podjechaliśmy autobusem do stacji Willesden Green po czym zorientowaliśmy się, że zapomnieliśmy z domu aparatu! Zawróciliśmy więc do domu, szybko zabraliśmy aparat i wróciliśmy do metra. Okazało się, że bez problemu możemy dojechać tą linią aż do samego North Greenwich! A to znaczyło, że musimy wysiąść dopiero na 16 stacji. To była jedna z naszych najdłuższych podróży londyńskim metrem. 

North Greenwich – podziemna stacja metra w Londynie, położona w dzielnicy Greenwich, w bezpośrednim sąsiedztwie The O2. Została otwarta jako część nowego odcinka Jubilee …