Gladstone Park w Londynie

26 czerwca 2015 r. wyruszyliśmy w naszą kolejną podróż Ryanairem do Londynu. Tym razem wylądowaliśmy na lotnisku Stansted. Od początku postanowiliśmy, że wszystkie miejsca "must-see" będziemy odwiedzać tylko przy okazji, będąc w drodze do tych mniej znanych... Bo podczas tego dość długiego pobytu w Londynie chcemy odkryć miejsca mniej znane zwykłym turystom. Nie mogliśmy doczekać się tej przygody! :) Tym razem spędzimy tu dość sporo czasu, dlatego też nie będziemy opisywać każdego dnia, bo czasami nie będziemy się nigdzie ruszać ;)

 

Lot minął nam dość szybko, już bez większej ekscytacji... Chyba latanie zaczęło nam się nudzić ;) I muszę przyznać, że najlepszym sposobem na pozbycie się lęku przed lataniem nie jest czytanie poradników, ani oglądanie filmików, lecz są to po prostu częste loty ;)


Z lotniska dojechaliśmy najtańszym środkiem transportu - EasyBusem. I tym razem w końcu przyjechał po nas prawdziwy mały bus.  Wysiedliśmy na Baker Street, a stamtąd wsiedliśmy w Jubilee line i dojechaliśmy prosto do Dollis Hill. Dobrze było zostawić te ciężkie torby podręczne w domu i trochę odpocząć... Lecz nie leniuchowaliśmy zbyt długo... po zakupach w dobrze nam znanym polskim sklepie, ruszyliśmy na spacer do pobliskiego parku :)






   
Park Gladstone to zielone płuca północno-zachodniego Londynu.  86-arowa oaza spokoju jest gratką dla ceniących ciszę i przyrodę. W parku można podziwiać fantastyczne widoki ze szczytu wzgórza – w tym panoramę na stadion Wembley, London Eye, czy the Shard. W parku znajdują się również przepiękne ogrody i jeziorko. Zapraszamy do obejrzenia zdjęć :)



























Z parku można również wyjść kładką nad torami, my weszliśmy się tylko rozejrzeć ;)





Park zrobił na nas bardzo pozytywne wrażenie, a na dodatek jest blisko naszego tymczasowego miejsca zamieszkania, czyli poza zatłoczonym centrum Londynu. Warto było się tam przejść i pewnie jeszcze tam wrócimy ;)



Z paku do domu doszliśmy w około 10 minut, byliśmy niesamowicie padnięci... w końcu tego dnia wstaliśmy dość wcześnie, a następnie lecieliśmy samolotem i znaleźliśmy się w innej strefie czasowej ;) Choć już pierwszy dzień napawał nas optymizmem i planowaliśmy kolejne wycieczki po nieznanych nam miejscach w Londynie :)

2 komentarze:

  1. Aż trudno uwierzyć, że ten park jest w środku wielomilionowego miasta! Wygląda tak... inaczej, niepowtarzalnie :).

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy wszystkim za komentarze! Jest nam bardzo miło, że czytacie naszego bloga :)