Przejdź do głównej zawartości

Bolek 2015 - dzień jedenasty

11 sierpnia 2015 - Grecja

Noc w porcie Pireus była naprawdę spokojna, wyspaliśmy się niesamowicie, w końcu rozłożenie karimaty na betonie to dla nas luksus ;) Wstaliśmy po godzinie 7:30, szybkie śniadanie, ubieranie, pakowanie i ruszamy spełniać marzenia! Poszliśmy w stronę dworca, choć po drodze taksówkarze proponowali nam podwózkę pod sam Akropol... po pierwsze to było nam szkoda kasy, a po drugie to zawsze na Bolku musimy zaliczyć podróż metrem ;) Kupiliśmy bilety i wsiedliśmy w linię L1, która zawiozła nas do samego zabytkowego centrum... Wysiedliśmy na stacji Monastiraki, a z daleka w oczy rzucił nam się Akropol. Ta myśl, że właśnie spełnia się nasze kolejne marzenie była po prostu wspaniała :)  

Ateny – stolica i największe miasto Grecji. Jeden z najważniejszych ośrodków turystycznych Europy z zabytkami kultury antycznej. W okresie starożytności Ateny były państwem-miastem (polis) o ustroju demokracji bezpośredniej, jednym z najważniejszych w starożytnej Grecji. Aktualnie można się spotkać ze stwierdzeniem, że Ateny to miasto bez architektury. Chyba szaleństwem jest tak twierdzić o miejscu, gdzie wznosi się Akropol, Partenon, gdzie powstało nowoczesne centrum olimpijskie, kiedy przygotowywano się do organizacji igrzysk w 2004 roku. Jednak współcześni ateńczycy podkreślają, że ich miasto przystosowane jest do podziwiania niezwykłych zabytków zza szyb autobusów turystycznych. 

Pierwszym punktem naszego zwiedzania była Biblioteka Hadriana - Tuż obok znanego placu Monastiraki w Atenach można znaleźć resztki biblioteki Hadriana, ciekawe i klimatyczne miejsce, które wprowadza zwiedzającego w klimat starożytnych Aten. Ponieważ jednak nie zostało z niej zbyt wiele należy bazować bardziej na szkicach, rekonstrukcjach i oczywiście własnej wyobraźni. Biblioteka Hadriana została zbudowana w latach 132-134 n.e. jako darowizna rzymskiego cesarza Hadriana dla Aten. Imponująca biblioteka zajmowała prostokątny dziedziniec o wymiarach 122x82 metrów. Spoglądając ponad ruiny biblioteki widzimy cel wszystkich podróżnych zwiedzających Ateny - Akropol.



Widok na Akropol.






Przy ruinach biblioteki na lewo od wejścia, znajdują się ruiny kościoła Św. Asomatos z XII wieku., zwanego także "Στα Σκαλιά", czyli "na schodach", ponieważ został zbudowany prawie na schodach biblioteki. 





Na terenie dawnej biblioteki można również zwiedzić nieduże muzeum, więc podczas naszego zwiedzania nie mogliśmy go pominąć ;)




Kolejnym punktem zwiedzania było Forum Romanum. Zbudowali je Juliusz Cezar i Oktawian August jako przedłużenie greckiej Agory (nieco na zachód). Głównym wejściem do forum była zachowana w stosunkowo niezłym stanie Brama Ateny Archegetis, składająca się z doryckiego portyku i czterech kolumn wspierających belkowanie i fronton. Na pilastrze wychodzącym na Akropol wyryto zarządzenie Hadriana określające zasady i podatki związane ze sprzedażą oliwy.


Brama Ateny Archegetis



Idąc dalej dotarliśmy na teren Agory Ateńskiej, gdzie zaraz po przekroczeniu bramki kupiliśmy lodowatą wodę... W ten upał piliśmy dużo więcej niż zwykle, temperatura była po prostu nie do zniesienia, a przed nami jeszcze sporo zwiedzania.  
Zaraz przy wejściu znajduje się Kościół Świętych Apostołów, znany również jako Świętych Apostołów "Solaki" . Jego powstanie może być datowane na okolice późnego 10. wieku. „Solakis " pochodzi od nazwy rodziny, która sponsorowała późniejszą renowację kościoła. Kościół jest szczególnie ważny, ponieważ nie licząc Świątyni Hefajstosa, jako jedyny w Agorze przetrwał w nienaruszonym stanie. Był to pierwszy znaczący kościół środkowego okresu bizantyjskiego w Atenach. Ołtarz i podłoga są z prawdziwego marmuru.






Agora ateńska – najsłynniejsza agora znajdująca się w Atenach w starożytnej Grecji. Usytuowano na niej świątynie, biblioteki i budynki użytku publicznego. Charakterystycznymi budowlami były stoa, czyli zadaszone kolumnady, które chroniły przed deszczem lub słońcem. Agora mieściła się u podnóża stromego, skalistego wzgórza – Akropolu. Działały tu najważniejsze państwowe urzędy, kupcy oferowali swe towary, odbywały się uroczystości publiczne. Miejsce, w którym powstała, zostało wybrane jeszcze w czasach Solona (około roku 600 p.n.e.). Był to nieregularny plac o lekkim nachyleniu, co zapewniało naturalny odpływ wody deszczowej, przy głównej drodze wiodącej na Akropol. Otoczenie było zdatne do zabudowy, sąsiadujące ze strefą mieszkalną Aten. W okresie klasycznym Agora ateńska była miejscem handlu, a także wielkich zgromadzeń mieszkańców i debat politycznych. W tym miejscu odbywały się wybory urzędników i sądy skorupkowe (ostracyzm), wystawiano (zanim wzniesiono stały teatr Dionizosa na południowych stokach Akropolu) sztuki teatralne, a także organizowano zawody sportowe.



Na terenie agory znajduje się odremontowana Stoa Zeusa. Została wybudowana przez Kimona około roku 450 p.n.e. Aktualnie w jej wnętrzu znajduje się muzeum, w którym możemy zobaczyć starożytne dzieła i rzeźby. 





Idąc dalej trudno nie zauważyć tak wspaniałej budowli, jaką jest Hefajstejon – świątynia poświęcona Hefajstosowi i Atenie, patronom rzemiosła, znajdująca się w dzielnicy Keramejkos ponad agorą u stóp Akropolu w Atenach. Świątynia została zbudowana w porządku doryckim ok. 445 p.n.e.-425 p.n.e. Przez długi czas świątynię opisywano i znano jako Thesejon lub Tezejon. B. Sauer ustalił jej prawdziwych patronów. Pomyłka była spowodowana dekoracją świątyni - jej metopy ozdobione zostały scenami ilustrującymi czyny Heraklesa i Tezeusza.






Hefajstejon znajduje się na wzgórzu, więc mieliśmy doskonały widok na wyczekiwany przez nas z niecierpliwością Akropol. Nie mogliśmy doczekać się chwili, w której na nim staniemy, w której go zdobędziemy i spełnimy nasze kolejne marzenie :) Niestety już z daleka było widać, że jest on w trakcie prac konserwacyjnych...





Naszym ulubiony widokiem w państwach bałkańskich są rosnące na drzewach granaty... nigdy nie możemy przejść obok nich obojętnie ;)


Powoli zaczynaliśmy wchodzić pod górę w stronę naszego celu - Akropolu. Byliśmy niezwykle podekscytowani, już za chwilę mieliśmy być w miejscu o takiej historii, które przetrwało ponad dwa tysiące lat, które do tej pory oglądaliśmy jedynie w telewizji, czy na zdjęciach w internecie. 

Hefajstejon


Po drodze weszliśmy na wzgórze Aresa, które poświęcone było bogu wojny i Eryniom, w starożytności ich świątynia u stóp wzgórza była azylem dla zabójców.


Propyleje, a po prawej  stronie nieduża Świątynia Ateny Nike



Przed wejściem na Akropol musieliśmy kupić bilety po 12 euro od osoby, bo niestety, ale posiadaczami legitymacji studenckiej jesteśmy dopiero od października, więc w sierpniu nie łapaliśmy się na żadną zniżkę. Ale szczerze mówiąc te 12 euro to i tak nie taka zła cena za spełnienie marzenia, jakim było zobaczenie antycznego Akropolu ;) 

W drodze na Akropol zobaczyć można niedostępny na zwiedzających Odeon Heroda Attyka – odeon w Atenach, uważany za największy i najwspanialszy z odeonów starożytnych. Zbudowany został na południowo-zachodnim stoku Akropolu ateńskiego w 161 n.e. przez Heroda Attyka, który w ten sposób uczcił pamięć ukochanej małżonki, Aspasii Regilli. Odeon posiadał 32 rzędy widowni, gdzie mogło zasiąść od 5 do 6 tysięcy widzów. Wzniesiono go w stylu teatrów rzymskich. Scena o szerokości 35 metrów miała trzy kondygnacje. Okrągła orchestra o średnicy ok. 19 m wyłożona była szachownicą z białego i czarnego marmuru. Cały budynek, dla lepszej akustyki, przykryty był dachem z drewna cedrowego. W starożytności odbywały się w nim konkursy muzyczne i rozmaite przedstawienia. Znakomita akustyka obiektu wykorzystywana jest i współcześnie. Corocznie odbywają się tutaj spektakle i koncerty w ramach Festiwalu Ateńskiego, przyciągającego artystów z całego świata. Występowali tu m.in.: Montserrat Caballé, Luciano Pavarotti, Plácido Domingo, Maria Callas, a z polskich artystów – Zbigniew Preisner z prapremierą Requiem dla mojego przyjaciela oraz Jan Garbarek z zespołem. Poza koncertami odeon jest zamknięty – można obejrzeć go tylko z lotu ptaka.






Akropol to położone w Atenach wapienne wzgórze o wysokości względnej 90 m (157 m n.p.m.). Był ufortyfikowanym wzgórzem, na którym już w czasach mykeńskich zbudowano cytadelę. W okresie późniejszym Akropol stał się miejscem kultu. Świątynie zbudowane w okresie archaicznym zostały zniszczone podczas wojen perskich. Podczas odbudowy zainicjowanej przez Peryklesa powstał tu kompleks świątyń: Partenon, Erechtejon, Apteros, sanktuarium Artemidy Brauronia i Propyleje. Zniszczone rzeźby, elementy starszych budowli zostały użyte przy poszerzaniu tarasu w kierunku południowym (odnaleziono je podczas prac archeologicznych rozpoczętych w latach siedemdziesiątych XVIII wieku, w tzw. "gruzowisku perskim"). Perykles odbudowę Akropolu powierzył Fidiaszowi. W pracach uczestniczyli także inni wielcy architekci greccy: Iktinos, Mnesikles i Kallikrates.

Świątynia Ateny Nike

Nie było na co czekać, idziemy dalej! Propyleje – monumentalna budowla, budynek bramy na planie prostokąta z kolumnami, przez którą prowadzi droga do temenosu – świętego miejsca. Ich budowę rozpoczęto w 437 roku p.n.e. i przerwano po pięciu latach. Wzniósł je Mnesikles w porządku doryckim, z marmuru. Część główna budynku miała dwie bramy (większą i mniejszą), poprzeczną ścianę z pięcioma przejściami oraz dwa skrzydła. Fasady budynku głównego miały po sześć kolumn. Do wejścia prowadziły schody. Część zachodnia podzielona była na trzy nawy dwoma rzędami kolumn w porządku jońskim. Część północna, tzw. Pinakoteka ozdobiona była obrazami Polignota, Aglaofona i Timajnetosa. Mimo że budowla była niedokończona, stała się wzorcem dla podobnych konstrukcji w całym świecie greckim.



Od strony bramy Partenon był obstawiony rusztowaniami, więc naszą uwagę przykuł Erechtejon, który należy do ciekawszych rozwiązań architektonicznych. Ukształtowanie terenu wymusiło dwupoziomowy układ świątyni. Cała świątynia złożona jest z trzech połączonych ze sobą brył, zbudowanych na planie prostokąta. Do każdej z nich prowadziło osobne wejście. Główny, środkowy budynek to świątynia z fasadą zwrócona w kierunku wschodnim. Przed fasadą umieszczono sześć jońskich kolumn. Od strony północnej znajdował się duży portyk otoczony z trzech stron jońską kolumnadą. Zadaszenie mniejszego, południowego portyku (Ganek Kor) oparto na sześciu kariatydach.Portyki przykryto stropem ozdobionym kasetonami. Ściany zewnętrzne zdobił ciągły fryz wykonany z sinoniebieskiego wapienia eleuzyjskiego (tło) i marmuru pentelickiego (postacie we fryzie). Technika wykonania fryzu polegała na wycięciu konturów postaci w wapieniu i osadzeniu w nim marmurowych postaci. Dało to ciekawy efekt kolorystyczny. Erechtejon uważany jest za jedną z najpiękniejszych świątyń attyckich.





Bezapelacyjnie najsłynniejszym zabytkiem Aten jest Partenon, jeden z centralnie położonych budynków ateńskiego Akropolis. Jego budowę rozpoczęto w 447 p.n.e., a zakończono w roku 432 p.n.e. Uważa się, że budowla powstała w oparciu o plany Iktinosa i Kallikratesa, zaś przy wykonywaniu elementów rzeźbiarskich pracować miał sam Fidiasz. Partenon ma także inne nazwy takie jak Pertenos i Pwaretona. Nazwa Partenon nawiązuje do Ateny Partenos (Ateny Dziewicy), której świątynia była poświęcona. Zbudowany w zgodzie z porządkiem doryckim, jest uważany za najdoskonalszy jego przykład, niemniej w świątyni znajdują się elementy porządku jońskiego, tj. 4 jońskie kolumny w pomieszczeniu zachodnim oraz tzw. fryz panatenajski znajdujący się na ścianach celli. Partenon zbudowano z białego marmuru pentelickiego. Nie oparł się on zniszczeniom i grabieży.



I stało się! Ta chwila z pewnością byłaby dużo lepsza, gdybyśmy patrząc na Partenon nie widzieli tych wszystkich rusztowań, jednak i tak było to spełnienie naszego marzenia! Próbowaliśmy w myślach wyobrazić sobie Partenon w czasach jego świetności, a mając w pamięci różne rekonstrukcje i filmy, nie było to dla nas trudne ;) Lecz stojąc na Akropolu doszliśmy do wniosku, że lepsze wrażenie zrobiło na nas sycylijskie Agrigento. Miło móc każde miejsce do czegoś porównać i ocenić samemu przez pryzmat swoich własnych spostrzeżeń i wspomnień. Oczywiście nie mogliśmy się powstrzymać od zdjęć dosłownie z każdej strony Partenonu ;)











Czas nas gonił, więc gdy już pozachwycaliśmy się otaczającymi nas widokami i mnóstwem niesamowitych uczuć i doznać, musieliśmy ruszyć dalej. W końcu na Akropolu nasze zwiedzanie się nie zakończyło ;)






Kolejnym ważnym dla nas miejscem na planie zwiedzania był Teatr Dionizosa, który aż do dnia dzisiejszego uchodzi za najsłynniejszy grecki teatr. Wybudowano go u stóp Akropolu. Na początku V w. p.n.e. zainstalowano tu drewniane ławy, zaś skene upodobniono do prowizorycznego baraku. Początkowo skene służył jako przebieralnie dla jednego aktora. Wraz z rozwojem teatru greckiego, zwiększano też liczbę aktorów. Stałą częścią teatru był też ołtarz - grób, zwany thymele. Znajdował się on na środku orchestry. To właśnie wokół niego gromadzono aktorów i chór. Po 460 r. p.n.e. w teatrze pojawiły się malowane dekoracje. Do kolejnej przebudowy teatru greckiego doszło w latach 410 - 404 p.n.e. Nie były one jednak mocno rewolucyjne. Za takie można uznać wybudowanie pierwszego teatru z kamienia przez Likurga (ok. 330 r. p.n.e.). Przypisuje mu się przesunięcie orchestry w kierunku stoku wzgórza oraz wykucie marmurowych siedzeń. Ponadto mur, który podpierał amfiteatralną widownię wybudowano z czworokątnie ociosanych bloków kamiennych. Wzdłuż niego, po obu stronach, znajdowały się strojne wejścia. Ich dodatkową funkcją było oddzielanie theatronu od kamiennej skene. Teatr ozdobiono portretami słynnych pisarzy. Warto dodać, że na Teatrze Dionizosa wzorowano wszystkie inne teatry greckie.



Idąc w stronę Olimpejonu mogliśmy podziwiać Łuk Hadriana, który miał oddzielać Ateny antyczne od rzymskich. Z jednej strony łuku widnieje napis "Tu są Ateny, dawne miasto Tezeusza", natomiast z drugiej "Tu jest miasto Hadriana, a nie Tezeusza".

Łuk Hadriana

Świątynia Zeusa Olimpijskiego (inaczej Olimpejon) - była największą w starożytnych Atenach, jej budowa zakończyła się w roku 131 n.e. dzięki cesarzowi Hadrianowi. We wnętrzu świątyni znajdowały się 104 marmurowe kolumny, jednak do dnia dzisiejszego przetrwało zaledwie 15 z nich, natomiast pozostałe leżą na ziemi. Nie ma już niestety także śladu po posągu Zeusa z Olimpu czy posągu cesarza Hadriana.


W drodze powrotnej do Pireusu mieliśmy w planie zobaczyć jeszcze trzy obiekty, jednym z nich był Zappeion – budynek w ateńskich Ogrodach Narodowych (dawniejsze Ogrody Królewskie), wybudowany w latach 1874-1888 według projektu duńskiego architekta Theophila Hansena, z inicjatywy greckiego patrioty i filantropa Ewangelisa Zappasa, sformułowanej jeszcze w latach 50. XIX wieku. Wykorzystywany był podczas Igrzysk Olimpijskich w 1896 jako główna hala do walk szermierczych, później podczas nieoficjalnych igrzysk w 1906 jako element wioski olimpijskiej. Obecnie urządzone jest w nim Centrum Wystawowo-Kongresowe.


Panathinaiko Stadio lub Kalimarmaro - jedna z najbardziej znaczących, zrekonstruowanych budowli ateńskich. Położony jest w naturalnym zagłębieniu terenu pomiędzy dwoma wzgórzami Agra i Ardettos, nad rzeką Ilissos. Zbudowany w tym miejscu został w latach 330-329 p.n.e. przez Lykurgosa na wielkie igrzyska Panateńskie. Później, od 140 do 144 n.e. został przebudowany przez Herodesa Atticusa do formy, którą odnaleziono podczas wykopalisk w 1870 roku. Jego wymiary to 204,7 m długości i 33.35 m szerokości, pomieścić mógł do 80.000 widzów. Aktualnie stadion często jest miejscem ważnych wydarzeń kulturalnych. Zrekonstruowany na Letnie Igrzyska Olimpijskie 1896, dzięki wytrwałości i nakładom finansowym Georgiosa Averoffa, greckiego męża stanu i przemysłowca, wywodzącego się ze starej, kupieckiej rodziny, związanej z Metsowem i Aleksandrią, gorącego entuzjasty wskrzeszenia idei olimpijskiej. Jest wykonany w całości z białego marmuru. Jego konstrukcja jest przystosowana do wyścigów konnych.


Kończąc zwiedzanie zahaczyliśmy o Plac Sindagma, inaczej Plac Konstytucji, który znajduje się w samym centrum Aten, przy jednej ze stacji metra. Nazwa nawiązuje do pierwszej Konstytucji Grecji, którą wydał 3 września 1843 pierwszy król niepodległej Grecji Otton I. Takie zachowanie króla było efektem zamachu stanu 3 września 1843, na czele którego stanęło Wojsko Greckie. Do wystąpienia skierowanego przeciwko autokratycznym rządom króla przyłączyli się liczni mieszkańcy Aten. Efektem było m.in. zapoczątkowanie okresu monarchii konstytucyjnej. To właśnie na tym Placu znajduje się ateński gmach Parlamentu.

gmach Parlamentu Hellenów



Następnie pożegnaliśmy Ateny i weszliśmy do metra, byliśmy niesamowicie zmęczeni i strasznie głodni! Już nie mogliśmy się doczekać, aż dojedziemy do Pireusu i zjemy coś przy porcie. 



Spragnieni i głodni dojechaliśmy do portu, a następnie zaczęliśmy szukać czegoś zimnego do picia. Za Frappe na dworcu chcieli 2,20 euro, trochę dalej 1,50 euro, a jeszcze kawałek dalej 1,10 euro i to właśnie tam kupiliśmy naszą przepyszną kawę mrożoną ;) Na posiłek wróciliśmy do knajpki, w której byliśmy dnia poprzedniego - Street Souvlaki! Mają tam chyba najlepsze souvlaki w mieście, jak nie w Grecji ;) Przy okazji skorzystaliśmy z Wi-Fi, więc mogliśmy za darmo skontaktować się z rodzicami. Gdy wróciliśmy do portu okazało się, że autokaru nie ma... całe szczęście znaleźliśmy naszych i dowiedzieliśmy się, że DUET wróci tu na noc. Koło 18 przyszedł Bolek i powiedział nam, że niedaleko jest fajna plaża, na której spędzimy tę noc, więc gdy tylko przyjechał Pan Tadziu, wzięliśmy swoje rzeczy i poszliśmy w stronę plaży, przy okazji zahaczając o market. Do plaży było Bolkowe "niedaleko", czyli mówiąc po naszemu co najmniej pół godziny pieszo ;) Gdy dotarliśmy do plaży było już ciemno, więc od razu wskoczyliśmy pod prysznic! Umyci i zadowoleni czekaliśmy do godziny 23, bo w końcu to były urodziny Bolka! Myślał, że zapomnieliśmy, ale o to nam chodziło... gdy zasnął na plaży, całą grupą poszliśmy zaśpiewać mu "sto lat" i wręczyć prezenty. Był zaskoczony i wzruszony, w tym roku niespodzianka naprawdę się udała. W końcu to dzięki temu człowiekowi zobaczyliśmy tyle niezwykłych miejsc i przeżyliśmy tak wiele wspaniałych przygód! Jeszcze raz... STO LAT BOLEK! Po imprezie urodzinowej wróciliśmy na nasze karimaty, bo z samego rana mieliśmy prom na Wyspę Milos ;)

Komentarze

  1. Piekne starozytne zabytki. Widze, ze Grecja bardzo wpasowuje sie w moje gusta podroznicze :)

    Pozdrawiam
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękujemy wszystkim za komentarze! Jest nam bardzo miło, że czytacie naszego bloga :)

Popularne posty

Warszawa, czyli pierwsze Kubusiowe odwiedziny stolicy!

2 września 2017 roku to dla nas ważna data. Tego dnia Kubuś wkroczył na wyższy poziom podróżowania i odbył swój pierwszy lot samolotem! A w sumie to dwa loty jednego dnia ;) Odwiedził również swoją pierwszą stolicę! Stawiliśmy się na lotnisku dość wcześnie. Mieliśmy ze sobą tylko torby podręczne i wózek, który braliśmy ze sobą do odprawy. Kubuś był bardzo grzeczny i uśmiechał się do każdego, kto go zaczepił ;) Czas na lotnisku minął ekspresowo i zaraz musieliśmy szykować się do wejścia na pokład. Wózkiem podjechaliśmy aż pod sam samolot, gdzie oddaliśmy go obsłudze, żeby mogli zapakować go do luków. 


Pomimo tego, że Kubuś jest grzeczny, obawialiśmy się jak zareaguje na wszystkie nowe odczucia i dźwięki. Okazało się, że nie potrzebnie się martwiliśmy, bo nawet nie zwrócił większej uwagi i chwilę po starcie poszedł spać :)


Lot do Warszawy trwał około 40 minut. Wylądowaliśmy na Lotnisku Chopina, wózek czekał na nas przy samolocie. Prosto z lotniska ruszyliśmy na miasto. Pogoda nam nie s…

Bolek 2014 - dzień dziewiąty

9 sierpnia 2014
Nasz drugi dzień na kempingu, postanowiliśmy spędzić go dość leniwie...  Wstaliśmy o godzinie 8, w końcu naprawdę się wyspaliśmy! Nie trzeba było się o nic martwić, to wspaniałe uczucie! Po śniadaniu (makaron z pulpetami) zabraliśmy się za ładowanie telefonów i baterii z aparatów. Gdy jedno z nas pilnowało ładowarek i kontaktowało się z rodziną dzięki WiFi, drugie korzystało z największego z uroków kempingu, a mianowicie z prysznica! I tak na zmianę ;)

Gdy Ola, Ewelina i Gosia wróciły z zakupów, zmieniły nas przy ładowarkach. Wzięliśmy więc portfel i poszliśmy do marketu uzupełnić zapasy picia. Droga do najbliższego marketu była dość długa i bardzo dokuczał nam upał, jednak dzielnie szliśmy przed siebie ;)




Po powrocie na kemping, stwierdziliśmy, że to najlepszy moment na zrobienie sałatki owocowej! Tym bardziej, że przy wejściu na kemping stał straganik, na którym sprzedawane były owoce z pola. Kupiliśmy gigantycznego arbuza, banany, nektarynki, melona i winogrona. Zap…

Drezno i Pałac Moritzburg

Ostatnio przeglądając mapę w poszukiwaniu ciekawych miejsc niedaleko Wrocławia, nasz wzrok zatrzymał się na Dreźnie... Od razu zaczęliśmy wyszukiwać informacji na jego temat, a widząc na zdjęciach przepiękną panoramę tego niemieckiego miasta, zapragnęliśmy "zapinezkować" je na naszej mapie ;) I takim oto sposobem zebraliśmy ekipę i 9 kwietnia 2016 r. ruszyliśmy na podbój Niemiec ;) Droga minęła nam bardzo szybko i jest banalnie prosta. Wjechaliśmy na A4 pod Wrocławiem i z autostrady zjechaliśmy dopiero przy Dreźnie. 
Trochę o mieście. Drezno to miasto we wschodnich Niemczech, położone nad Łabą, stolica kraju związkowego Saksonia. Analiza śladów archeologicznych wskazuje na to, że zasiedlenie obszaru, na którym powstało miasto, nastąpiło już w epoce kamienia. W dokumentach zachowanych z 1206 nadmieniono po raz pierwszy istnienie Drezna, które następnie awansowało do rangi miasta-rezydencji Elektorów Rzeszy oraz króla. Drezno pełni rolę gospodarczego i kulturalnego centrum Saks…

Bolek 2012 - dzień osiemnasty

Dzień 18 (18 sierpnia 2012) -HISZPANIA 
Rano okazało się, że mamy mało jedzenia a DUETu nie ma... Dopiero po godzinie 10:30 przyszedł Bolek i zaprowadził nas do autokaru. Szybko się ogarnęliśmy i w drogę! 
Madryt, stolica od XVI wieku i największe miasto Hiszpanii. Położona w środkowej części Hiszpanii, nad rzeką Manzanares, u podnóża Sierra de Guadarrama (Wyżyna Kastylijska). Madryt otoczony jest niewielką prowincją zwaną Comunidad de Madrid. Stolica Hiszpanii dzieli się na dwie dzielnice tj: Stary Madryt i Madryt Burboński. Jako duże miasto i stolica jest centrum gospodarczym, administracyjnym i kulturalnym kraju. Jest to również ośrodek biznesu i handlu zagranicznego. Rozwija się tu handel, rzemiosło a także branża turystyczna. Stolica Hiszpanii to ważny węzeł komunikacyjny z czwartym co do wielkości portem lotniczym. 
Z parku w którym spaliśmy widać było Margarita Varela Morales, bardzo ciekawa budowla. Idąc dalej dotarliśmy do Faco de la Victoria.


Potem wsiedliśmy w metro  i wysi…