Przejdź do głównej zawartości

Bolek 2015 - dzień dziewiętnasty

19 sierpnia 2015 - Bułgaria

Było już późno w nocy, gdy przekraczaliśmy granicę z Bułgarią. Zaraz po tym zatrzymaliśmy się na zakupy, choć my tylko wyszliśmy skorzystać z toalety. Po północy ruszyliśmy dalej, a Bolek parę razy zapytał czy są wszyscy, słysząc odpowiedź twierdzącą mogliśmy śmiało jechać dalej. Przejechaliśmy już sporo kilometrów, gdy okazało się, że brakuje jednego bolkowicza! Został na granicy. Udało się z nim skontaktować, bo swój telefon zostawił w autokarze i zadzwonił z pożyczonego telefonu na swój numer, lecz Bolek powiedział, że nie zawrócimy i musi on sam do nas dojechać. Było późno, ciemno i trochę chłodno... Zatrzymała nas nawet policja, by nas poinformować, że jeden z naszych został na granicy. Zatrzymaliśmy się 50 km przed celem podróży, by w jakiejś zatoczce spędzić noc, a nasz kolega miał do nas dojechać rano. Wstaliśmy po godzinie 9, okazało się wtedy, że nasz kolega dojechał do nas o godzinie 8 rano. Zjedliśmy śniadanie i o 11 ruszyliśmy w drogę, tym razem w pełnym składzie ;) Droga była kręta i pod górę, więc nasz biedny DUET ledwo dawał radę, ale kolejny raz nas nie zawiódł. Po godzinnej jeździe byliśmy u celu, szybko przebraliśmy się w odpowiednie stroje i ruszyliśmy podbijać Monastyr :)


Rylski Monastyr – bułgarski monaster usytuowany w kotlinie górskiego masywu Riła, ok. 120 km na południe od Sofii. Jest on ważnym symbolem bułgarskiego oporu przeciwko tureckiej okupacji, a także symbolem odrodzenia narodowego w XVIII i XIX wieku. Leżący na wysokości 1100 m n.p.m. monastyr został założony w X w. przez pustelnika Iwana z Riły. Współczesna postać monastyru pochodzi z XIX w., kiedy to dzięki ofiarom społeczeństwa bułgarskiego i przy zgodzie władz tureckich wybudowano ogromny kompleks klasztorny, harmonijnie wkomponowany w naturalne otoczenie. Mury grubości 2 m i wysokości 24 m nadają mu wygląd warownej twierdzy i obramowują budynki o łącznej kubaturze 32 000 m³. Wnętrze zbudowane jest w stylu bułgarskiego odrodzenia. Wewnętrzny dziedziniec otaczają trójkondygnacyjne budynki z łukami pomalowanymi na czarno i biało oraz drewnianymi krużgankami, mieszczące cele mnichów. Główna cerkiew pod wezwaniem Świętej Bogurodzicy to trójnawowa bazylika oparta na planie krzyża z kopułą na skrzyżowaniu naw. Ozdobą świątyni są freski i olbrzymi ikonostas. To tutaj znajduje się słynna baszta Chrelina. W 1983 monastyr został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.


























Musimy przyznać, że Monastyr Rylski zrobił na nas naprawdę niesamowite wrażenie. Warto było tu przyjechać, by zobaczyć to na własne oczy! Po dwugodzinnym zwiedzaniu ruszyliśmy na obiad do malutkiej miejscowości pod wzgórzem. 



Tak się śpi w naszym Duecie ;)

Gdy już dotarliśmy do miasteczka o nazwie Rila, znaleźliśmy kantor i poszliśmy na obiad do lokalu. Dość długo musieliśmy czekać na zamówione przez nas dania, lecz naprawdę było warto ;) Było tanio i pysznie! Niestety musieliśmy jeść w ekspresowym tempie, bo podobno DUET był zaparkowany 500 metrów dalej i czas już było jechać. Oczywiście było to Bolkowe 500 m, czyli około 2 km, które musieliśmy przebiec, by zdążyć na zbiórkę ;)

Riła – pasmo górskie w południowo-zachodniej Bułgarii. Jest najwyżej wzniesionym masywem górskim na Półwyspie Bałkańskim, najwyższy szczyt Musała ma wysokość 2925 m n.p.m. Riła stanowi również szóste co do wysokości pasmo górskie w Europie (przy założeniu, że każde z nich jest reprezentowane tylko przez najwyższy szczyt) po Kaukazie, Alpach, Sierra Nevadzie, Pirenejach i masywie Etny. Jest także najwyższym pasmem leżącym między Alpami a Kaukazem. Na większości obszaru Riły utworzono park narodowy. Nazwa "Riła" pochodzi prawdopodobnie z języka trackiego i oznacza „górę pełną wody”.


Biegnąc do autokaru nie mogliśmy się oprzeć tym widokom na przepiękny masyw górski i zatrzymaliśmy się, by zrobić sobie zdjęcia ;) Całe szczęście z tego miejsca było widać już DUET. 


Wsiedliśmy do autokaru i podziwialiśmy mijane przez nas widoki... Droga była dość długa, bo musieliśmy na maksa wykorzystać możliwy do ujechania przez Pana Tadzia czas.





Po godzinie 21 zatrzymaliśmy się w niezbyt ciekawej bułgarskiej wiosce - Brestnicy. Próbowaliśmy znaleźć jakieś miejsce na nocleg, lecz nie czuliśmy się tu bezpiecznie... Z paroma bolkowiczami poprosiliśmy Pana Tadzia, czy tę noc możemy spędzić w autokarze, a on oczywiście się zgodził. Była to naprawdę dobra decyzja, bo około 1:30 (czasu DUETowego, czyli polskiego, do tej godziny trzeba dodać jeszcze jedną i wyjdzie nam czas Bułgarski ;)) Bolek zaczął tłuc w szybę DUETu, krzycząc "Tadziu otwieraj! Uciekamy!". Okazało się, że faktycznie nie jest tu bezpiecznie. Miejscowi zaczepiali i grozili naszym. Niektórym nawet ukradli karimatę, czy śpiwór, a jeden z bolkowiczów dostał w oko, gdy obronił dziewczynę. To była jakaś masakra... W 3 minuty wszyscy bolkowicze władowali się do autokaru i odjechaliśmy z tego miejsca. Dopiero po godzinie 2 w nocy zatrzymaliśmy się na stacji paliw, gdzie spokojnie mogliśmy przespać noc.

Komentarze

Prześlij komentarz

Dziękujemy wszystkim za komentarze! Jest nam bardzo miło, że czytacie naszego bloga :)

Popularne posty

Warszawa, czyli pierwsze Kubusiowe odwiedziny stolicy!

2 września 2017 roku to dla nas ważna data. Tego dnia Kubuś wkroczył na wyższy poziom podróżowania i odbył swój pierwszy lot samolotem! A w sumie to dwa loty jednego dnia ;) Odwiedził również swoją pierwszą stolicę! Stawiliśmy się na lotnisku dość wcześnie. Mieliśmy ze sobą tylko torby podręczne i wózek, który braliśmy ze sobą do odprawy. Kubuś był bardzo grzeczny i uśmiechał się do każdego, kto go zaczepił ;) Czas na lotnisku minął ekspresowo i zaraz musieliśmy szykować się do wejścia na pokład. Wózkiem podjechaliśmy aż pod sam samolot, gdzie oddaliśmy go obsłudze, żeby mogli zapakować go do luków. 


Pomimo tego, że Kubuś jest grzeczny, obawialiśmy się jak zareaguje na wszystkie nowe odczucia i dźwięki. Okazało się, że nie potrzebnie się martwiliśmy, bo nawet nie zwrócił większej uwagi i chwilę po starcie poszedł spać :)


Lot do Warszawy trwał około 40 minut. Wylądowaliśmy na Lotnisku Chopina, wózek czekał na nas przy samolocie. Prosto z lotniska ruszyliśmy na miasto. Pogoda nam nie s…

Bolek 2014 - dzień dziewiąty

9 sierpnia 2014
Nasz drugi dzień na kempingu, postanowiliśmy spędzić go dość leniwie...  Wstaliśmy o godzinie 8, w końcu naprawdę się wyspaliśmy! Nie trzeba było się o nic martwić, to wspaniałe uczucie! Po śniadaniu (makaron z pulpetami) zabraliśmy się za ładowanie telefonów i baterii z aparatów. Gdy jedno z nas pilnowało ładowarek i kontaktowało się z rodziną dzięki WiFi, drugie korzystało z największego z uroków kempingu, a mianowicie z prysznica! I tak na zmianę ;)

Gdy Ola, Ewelina i Gosia wróciły z zakupów, zmieniły nas przy ładowarkach. Wzięliśmy więc portfel i poszliśmy do marketu uzupełnić zapasy picia. Droga do najbliższego marketu była dość długa i bardzo dokuczał nam upał, jednak dzielnie szliśmy przed siebie ;)




Po powrocie na kemping, stwierdziliśmy, że to najlepszy moment na zrobienie sałatki owocowej! Tym bardziej, że przy wejściu na kemping stał straganik, na którym sprzedawane były owoce z pola. Kupiliśmy gigantycznego arbuza, banany, nektarynki, melona i winogrona. Zap…

Drezno i Pałac Moritzburg

Ostatnio przeglądając mapę w poszukiwaniu ciekawych miejsc niedaleko Wrocławia, nasz wzrok zatrzymał się na Dreźnie... Od razu zaczęliśmy wyszukiwać informacji na jego temat, a widząc na zdjęciach przepiękną panoramę tego niemieckiego miasta, zapragnęliśmy "zapinezkować" je na naszej mapie ;) I takim oto sposobem zebraliśmy ekipę i 9 kwietnia 2016 r. ruszyliśmy na podbój Niemiec ;) Droga minęła nam bardzo szybko i jest banalnie prosta. Wjechaliśmy na A4 pod Wrocławiem i z autostrady zjechaliśmy dopiero przy Dreźnie. 
Trochę o mieście. Drezno to miasto we wschodnich Niemczech, położone nad Łabą, stolica kraju związkowego Saksonia. Analiza śladów archeologicznych wskazuje na to, że zasiedlenie obszaru, na którym powstało miasto, nastąpiło już w epoce kamienia. W dokumentach zachowanych z 1206 nadmieniono po raz pierwszy istnienie Drezna, które następnie awansowało do rangi miasta-rezydencji Elektorów Rzeszy oraz króla. Drezno pełni rolę gospodarczego i kulturalnego centrum Saks…

Bolek 2012 - dzień osiemnasty

Dzień 18 (18 sierpnia 2012) -HISZPANIA 
Rano okazało się, że mamy mało jedzenia a DUETu nie ma... Dopiero po godzinie 10:30 przyszedł Bolek i zaprowadził nas do autokaru. Szybko się ogarnęliśmy i w drogę! 
Madryt, stolica od XVI wieku i największe miasto Hiszpanii. Położona w środkowej części Hiszpanii, nad rzeką Manzanares, u podnóża Sierra de Guadarrama (Wyżyna Kastylijska). Madryt otoczony jest niewielką prowincją zwaną Comunidad de Madrid. Stolica Hiszpanii dzieli się na dwie dzielnice tj: Stary Madryt i Madryt Burboński. Jako duże miasto i stolica jest centrum gospodarczym, administracyjnym i kulturalnym kraju. Jest to również ośrodek biznesu i handlu zagranicznego. Rozwija się tu handel, rzemiosło a także branża turystyczna. Stolica Hiszpanii to ważny węzeł komunikacyjny z czwartym co do wielkości portem lotniczym. 
Z parku w którym spaliśmy widać było Margarita Varela Morales, bardzo ciekawa budowla. Idąc dalej dotarliśmy do Faco de la Victoria.


Potem wsiedliśmy w metro  i wysi…