Przejdź do głównej zawartości

Zamek w Mosznej

Planując miejsce na naszą sesję ślubną myśleliśmy, że wybierzemy Zamek Kliczków, w którym odbyło się nasze wesele. Im bliżej było do dnia sesji, tym większe mieliśmy wątpliwości. W końcu zdjęcia w Kliczkowie już mamy... i wtedy natrafiliśmy przypadkiem na zdjęcia z Zamku Moszna. Byliśmy w tym zamku w roku 2010 na szkolnej wycieczce, zwiedzaliśmy wtedy zamkowe komnaty jak i przepiękne tereny dookoła zamku. Zdecydowaliśmy, że to właśnie tam chcemy mieć sesję! Nie w komnatach, bo musimy przyznać, że nie zachwyciły nas one, choć są warte zobaczenia. Lecz zamek z zewnątrz wygląda po prostu magicznie!
Cena sesji na zamkowych błoniach to 100 zł. Udostępnili nam również toaletę, w której mogliśmy się przebrać i przygotować do zdjęć. Gdy byliśmy już gotowi, ruszyliśmy z naszym genialnym fotografem (Michał Słomiński) w plener! 


Moszna położona jest na szlaku komunikacyjnym łączącym Prudnik z Krapkowicami. Nazwa wioski pochodzi prawdopodobnie od nazwiska Moschin, rodziny przybyłej do parafii Łącznik w XIV wieku. Jak głosi legenda, Moszna w średniowieczu należała do Zakonu Templariuszy. W roku 1679 właścicielami Mosznej była rodzina von Skall. W 1723 roku po śmierci właścicielki Urszuli Marii von Skall, wieś przeszła w ręce jej kuzyna nadmarszałka dworu Fryderyka Wielkiego - Georga Wilhelma von Reisewitz. Z tego okresu pochodzi pałac - środkowa część dzisiejszego zamku. W roku 1771 rodzina von Reisewitz straciła Moszną, a majątek został zakupiony na licytacji przez Heinricha Leopolda von Seherr-Thossa - którego rodzina posiadała również na własność zamek i dobra w niedalekiej Dobrej. W 1853 roku Karl Gotthard Seherr-Thoss sprzedał Mosznę Heinrichowi von Erdmannsdorfowi, który zbył ją w 1866 roku Hubertowi von Tiele-Winckler z Miechowic. Jego syn Franz Hubert był pomysłodawcą i budowniczym zamku, wzniesionego po tym, jak w 1896 roku częściowo spłonął barokowy pałac.

Dziadek Franza Huberta, Franz Winckler zaczął pracę jako 16-letni górnik w kopalni srebra „Fryderyk” w Tarnowskich Górach. W Miechowicach Franz Winkler pojawił się w roku 1830, prowadząc księgowość swojego pana-pracodawcy Aresina, właściciela wielu kopalni galmanu i hut cynku. Po śmierci żony i właściciela kopalni ożenił się z bogatą wdową po nim - Marią Aresin. W 1840 roku król pruski nadał mu tytuł szlachecki. Dziedziczką fortuny była jego córka Valeska, która w 1854 roku wyszła za mąż za Huberta von Tiele i to on zakupił w 1866 roku Moszną. Po małżeństwie używali połączonego nazwiska - Tiele-Winckler. Hubert zmarł w 1893 r., a majątek po nim przypadł, zgodnie z zasadą majoratu, najstarszemu synowi - był nim wspomniany Franz-Hubert. W 1895 wszedł w szeregi arystokracji dzięki tytułowi hrabiowskiemu, nadanemu mu przez cesarza Wilhelma. W rok później, po pożarze, odbudował on i rozbudował swoją siedzibę. W 1904 r., a później 1911 i 1912 hrabiego odwiedzał władca Niemiec, przybywając na polowanie i to dla niego wybudowano, w latach 1911-1913 skrzydło zachodnie. Syn Franza Huberta, Claus-Peter w okresie międzywojennym przehulał część fortuny przodków. Umierając bezdzietny, usynowił swojego kuzyna, którego syn miał dziedziczyć majątek i tytuł hrabiowski. Jego rodzina mieszkała do końca wojny w Zamku Moszna, uchodząc do Niemiec przed nadchodzącą armią czerwoną.

Po wojnie losy Zamku układały się różnie - od 1972 do 2013 roku służył za budynek szpitala. Zamek, zgodnie z fantazją Franza Huberta, ma 365 pomieszczeń i 99 wież, z których słynie. Niespotykana architektura Zamku przyciąga rokrocznie do Mosznej rzesze turystów. Aktualnie znajduje się tam hotel, są tu również organizowane kolonie i zimowiska. 

A dla nas? Było to po prostu genialne miejsce na sesję ślubną! Z resztą... przekonajcie się sami ;)
















Jedni uważają, że ten zamek jest kiczowaty, drudzy nazywają go polskim Disneylandem. Dla nas jest to naprawdę niezwykłe miejsce, wręcz bajkowe. Decyzja o wyborze tego właśnie miejsca na sesję ślubną, była naprawdę dobrą decyzją ;) Z resztą tego dnia oprócz nas, było tam jeszcze kilka innych par młodych i tak podobno jest bardzo często w sezonie letnim ;) Jeśli macie okazję odwiedzić Zamek Moszna to gorąco polecamy!

A na koniec zostawiamy Was z filmikiem, który przygotował dla nas fotograf Michał Słomiński, którego również gorąco polecamy i dziękujemy mu za cudowne zdjęcia z najważniejszego dla nas dnia :)


Komentarze

  1. Cudny wpis kochani :) Wszystkiego Najlepszego dla Was :) Do zobaczenia wkrótce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bajkowy początek wspólnego życia... wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekne zdjecia. Wzruszajacy filmik (ostatnio ciagle placze na slubach :P). My bedziemy miec krociutka sesje w miejscu, w ktorym bierzemy slub.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje i wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!!! ☺ Teraz podróże będą jeszcze piękniejsze już we trójkę. Świat małych podróżników powiększa swoje grono 😉 Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękujemy wszystkim za komentarze! Jest nam bardzo miło, że czytacie naszego bloga :)

Popularne posty

Warszawa, czyli pierwsze Kubusiowe odwiedziny stolicy!

2 września 2017 roku to dla nas ważna data. Tego dnia Kubuś wkroczył na wyższy poziom podróżowania i odbył swój pierwszy lot samolotem! A w sumie to dwa loty jednego dnia ;) Odwiedził również swoją pierwszą stolicę! Stawiliśmy się na lotnisku dość wcześnie. Mieliśmy ze sobą tylko torby podręczne i wózek, który braliśmy ze sobą do odprawy. Kubuś był bardzo grzeczny i uśmiechał się do każdego, kto go zaczepił ;) Czas na lotnisku minął ekspresowo i zaraz musieliśmy szykować się do wejścia na pokład. Wózkiem podjechaliśmy aż pod sam samolot, gdzie oddaliśmy go obsłudze, żeby mogli zapakować go do luków. 


Pomimo tego, że Kubuś jest grzeczny, obawialiśmy się jak zareaguje na wszystkie nowe odczucia i dźwięki. Okazało się, że nie potrzebnie się martwiliśmy, bo nawet nie zwrócił większej uwagi i chwilę po starcie poszedł spać :)


Lot do Warszawy trwał około 40 minut. Wylądowaliśmy na Lotnisku Chopina, wózek czekał na nas przy samolocie. Prosto z lotniska ruszyliśmy na miasto. Pogoda nam nie s…

Bolek 2014 - dzień dziewiąty

9 sierpnia 2014
Nasz drugi dzień na kempingu, postanowiliśmy spędzić go dość leniwie...  Wstaliśmy o godzinie 8, w końcu naprawdę się wyspaliśmy! Nie trzeba było się o nic martwić, to wspaniałe uczucie! Po śniadaniu (makaron z pulpetami) zabraliśmy się za ładowanie telefonów i baterii z aparatów. Gdy jedno z nas pilnowało ładowarek i kontaktowało się z rodziną dzięki WiFi, drugie korzystało z największego z uroków kempingu, a mianowicie z prysznica! I tak na zmianę ;)

Gdy Ola, Ewelina i Gosia wróciły z zakupów, zmieniły nas przy ładowarkach. Wzięliśmy więc portfel i poszliśmy do marketu uzupełnić zapasy picia. Droga do najbliższego marketu była dość długa i bardzo dokuczał nam upał, jednak dzielnie szliśmy przed siebie ;)




Po powrocie na kemping, stwierdziliśmy, że to najlepszy moment na zrobienie sałatki owocowej! Tym bardziej, że przy wejściu na kemping stał straganik, na którym sprzedawane były owoce z pola. Kupiliśmy gigantycznego arbuza, banany, nektarynki, melona i winogrona. Zap…

Drezno i Pałac Moritzburg

Ostatnio przeglądając mapę w poszukiwaniu ciekawych miejsc niedaleko Wrocławia, nasz wzrok zatrzymał się na Dreźnie... Od razu zaczęliśmy wyszukiwać informacji na jego temat, a widząc na zdjęciach przepiękną panoramę tego niemieckiego miasta, zapragnęliśmy "zapinezkować" je na naszej mapie ;) I takim oto sposobem zebraliśmy ekipę i 9 kwietnia 2016 r. ruszyliśmy na podbój Niemiec ;) Droga minęła nam bardzo szybko i jest banalnie prosta. Wjechaliśmy na A4 pod Wrocławiem i z autostrady zjechaliśmy dopiero przy Dreźnie. 
Trochę o mieście. Drezno to miasto we wschodnich Niemczech, położone nad Łabą, stolica kraju związkowego Saksonia. Analiza śladów archeologicznych wskazuje na to, że zasiedlenie obszaru, na którym powstało miasto, nastąpiło już w epoce kamienia. W dokumentach zachowanych z 1206 nadmieniono po raz pierwszy istnienie Drezna, które następnie awansowało do rangi miasta-rezydencji Elektorów Rzeszy oraz króla. Drezno pełni rolę gospodarczego i kulturalnego centrum Saks…

Bolek 2012 - dzień osiemnasty

Dzień 18 (18 sierpnia 2012) -HISZPANIA 
Rano okazało się, że mamy mało jedzenia a DUETu nie ma... Dopiero po godzinie 10:30 przyszedł Bolek i zaprowadził nas do autokaru. Szybko się ogarnęliśmy i w drogę! 
Madryt, stolica od XVI wieku i największe miasto Hiszpanii. Położona w środkowej części Hiszpanii, nad rzeką Manzanares, u podnóża Sierra de Guadarrama (Wyżyna Kastylijska). Madryt otoczony jest niewielką prowincją zwaną Comunidad de Madrid. Stolica Hiszpanii dzieli się na dwie dzielnice tj: Stary Madryt i Madryt Burboński. Jako duże miasto i stolica jest centrum gospodarczym, administracyjnym i kulturalnym kraju. Jest to również ośrodek biznesu i handlu zagranicznego. Rozwija się tu handel, rzemiosło a także branża turystyczna. Stolica Hiszpanii to ważny węzeł komunikacyjny z czwartym co do wielkości portem lotniczym. 
Z parku w którym spaliśmy widać było Margarita Varela Morales, bardzo ciekawa budowla. Idąc dalej dotarliśmy do Faco de la Victoria.


Potem wsiedliśmy w metro  i wysi…