Kolejkowo Wrocław


Na ten dzień Kubuś czekał od dłuższego czasu. Jako mały fan kolei, gdy zobaczył reklamę Kolejkowa, zakomunikował nam, że chce tam iść. Uznaliśmy to za świetny pomysł i w końcu udało nam się wygospodarować czas na małą wycieczkę 😀
Już od rana Kuba był podekscytowany, gdy opowiadaliśmy mu gdzie dziś się wybierzemy. Do tego doszła kolejna atrakcja, czyli podróż autobusem i powrót tramwajem, bo tym razem samochód postanowiliśmy zostawić. 
Pod Kolejkowem byliśmy już dobre 30 minut przed otwarciem, a Kuba podchodził co chwilę do szyby i zaglądał, czy już ktoś otwiera.
Gdy tylko weszliśmy do głównej sali, poczuliśmy z Kubą, że jesteśmy w raju. Nie myśleliśmy, że tak nam się to wszystko spodoba. Marta zaczęła robić zdjęcia, a ja z Kubą odpłynęliśmy do innej rzeczywistości, w której istniały tylko lokomotywy i makiety... nie liczyło się nic więcej.
Poziom wykonania makiet, ich elementy, pojazdy, elementy otoczenia, budynki... budzi wielki szacunek i respekt dla ludzi, którzy włożyli w to mnóstwo serca i pasji, nie dało się tego nie zauważyć. Makiety robią wrażenie... potężne wrażenie i budzą dziecięcą radość nawet u dorosłych. Spełnieniem marzeń byłoby mieć taką makietę w domu i móc bawić się nią, ale to miejsce musi nam wystarczyć 😍




Tyle atrakcji, że nie wiadomo na czym zawiesić wzrok😍





Kolejkowo przygotowało kilka tematycznych makiet, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Farma, cyrk, miasta i tereny podmiejskie.






Są też znajome miejsca... ktoś poznaje?






Fajnie, że pociągi jeżdżą tak blisko odwiedzających. Kuba był zachwycony. Co chwile było słychać "ciuf, ciuf!", oraz opowieści Kuby na temat tego, co widzi, częściowo zrozumiałe dla nas, a częściowo w Kuby języku. Niemniej potakiwaliśmy mu we wszystkim robiąc przy tym zaciekawione miny 😂







I jeszcze więcej znajomych miejsc.



"Kolejkowo" nie oznacza tylko i wyłącznie makiet związanych z koleją... i dobrze. Jest też wiele zapierających dech w piersi makiet o innej tematyce. Fajne jest też to, że nie tylko pociągi są ruchomymi elementami makiet, ale też niektóre inne pojazdy takie jak koparki itp.





Często odwiedzana przez nas stacja, czy raczej jej okolice.





I ten zachwyt 😂





Na jednej makiecie znalazło się nawet miejsce dla Parku Dinozaurów 😀

Tak oto zleciała nam ponad godzina czasu, bo mniej więcej tyle potrzeba by nacieszyć się makietami i zobaczyć wszystkie. Uważam tę atrakcje za jedną z ciekawszych i wartych odwiedzenia. Już jakiś czas po naszej pierwszej wizycie wróciliśmy tu z Kubą na "męski wypad". Tylko ja ,on i makiety 😁
Muszę przyznać, że kilka miesięcy zmian wyszło w Kolejkowie na dobre. Widać, że cały czas coś ulepszają, dodają nowe makiety i więcej ruchomych i interaktywnych elementów makiet. 

2 komentarze:

  1. Drogi Michale, szalenie nam miło czytając Twój wpis. Jeszce bardziej cieszymy się, że Kolejkowo spodobało się Tobie i całej Rodzinie. Zamierzaliśmy stworzyć Cudowny Świat w Miniaturze i sądząc po Waszych reakcjach - udało się nam :) Widzimy, ze kochacie tez podróże, więc podpowiadamy kolejny ciekawy punkt wycieczki - Kolejkowo Gliwice. Na tamtejszej makiecie mamy jeszcze więcej atrakcji - pływające statki, a nawet padający deszcz. Naprawdę warto to zobaczyć. Zapraszamy na nasze media społecznościowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wielką przyjemnością mogę pochwalić się, że byliśmy już w Gliwickim Kolejkowie i naturalnie byliśmy zachwyceni. Chętnie wybierzemy się tam znowu. Parostatek robił wrażenie, zresztą jak wszystkie ekspozycje o czym nie omieszkam napisać osobnego posta, gdy w końcu znajdę chwilę wolnego czasu.
      Dziękujemy za komentarz 😀

      Usuń

Dziękujemy wszystkim za komentarze! Jest nam bardzo miło, że czytacie naszego bloga :)