Przejdź do głównej zawartości

O NAS

ZAKOCHANI W PODRÓŻY


Marta – Na co dzień mama Kubusia, żona Michała i pani Rudego.  Studiuje Finanse i Rachunkowość. W wolnych chwilach nie pogardzi dobrą książką lub muzyką. Uwielbia oglądać "Katastrofy w przestworzach", a później boi się wejść na pokład samolotu. Lubi robić zdjęcia i podróżować. Co chwilę wyszukuje nowe miejsca, które chciałaby zobaczyć wraz ze swoją rodziną, która jest dla niej najważniejsza.  To ona zawsze robi plan zwiedzania i bardzo się wkurza, gdy ktoś się go nie trzyma.

Michał – Na co dzień tata Kubusia, mąż Marty i pan Rudego. Robi inżyniera z Logistyki, a zawodowo jest operatorem-programistą maszyn CNC. W czasie wolnym zapalony czytelnik Fantasy i Sc-fi oraz samouk gitarzysta/basista. Lubi podróżować wraz ze swoją rodziną. To on zawsze jest kierowcą i ogarnia mapę.

Jakub – Na świecie pojawił się 27 marca 2017 roku, a już ma za sobą swój pierwszy lot samolotem oraz pierwsze podróże. Jest niezwykle grzecznym, ciekawym świata dzieckiem. W podróży jest nieuciążliwy i uśmiechnięty. Na co dzień to mały śmieszek, na jego widok nawet osoba mająca zły dzień, potrafi się uśmiechnąć.

Rudi – Kochany, rudy pies. Często nazywany Rudełkiem, Rudeuszem lub po prostu Rudym. Adoptowany w marcu 2016 roku z wrocławskiego schroniska. Uwielbia długie spacery, swoją pomarańczową piłeczkę oraz przytulanie. Jest dzielnym kompanem w podróży i nigdy nie marudzi. Ulubione słowa to "Rudi pojedzie".



Zapewne wielu z was uważa, że dziecko będzie ograniczać nas w realizacji naszych podróżniczych planów. Zawsze chcieliśmy być „młodymi” rodzicami, dlatego zaraz po ślubie zdecydowaliśmy się na powiększenie naszej rodzinki. Wiadomo, niektóre plany musieliśmy odłożyć w czasie, ale chcemy pokazać wam, że z dzieckiem też można podróżować! Powiem nawet więcej... z dzieckiem podróże stały się bardziej ekscytujące. Możemy nie tylko poznawać świat, ale i pokazywać go naszemu synkowi! Razem dążymy do realizacji naszych marzeń i planów, nie tylko tych podróżniczych... a plany mamy bardzo ambitne :) Blog jest głównie naszym wspólnym pamiętnikiem z podróży, opisem przygód jakie przeżyliśmy, a którymi chcielibyśmy się podzielić.


"Kochać to chcieć przemierzyć cały świat we dwoje (teraz już we czworo), po to, by nie było miejsca na ziemi wolnego od wspólnych wspomnień." - Ernest Hemingway 


Komentarze

Popularne posty

Londyn 2017 - pierwsza Kubusiowa wycieczka za granicę

23 września 2017 roku to data, której wyczekiwaliśmy z niecierpliwością... pierwszy lot samolotem Kuba miał już za sobą przy okazji podróży do Warszawy, lecz tym razem czekał go pierwszy lot za granicę, do Anglii :) Choć na krótko, bo zaledwie 4 dni, to i tak cieszyliśmy się ogromnie na samą myśl o czekającej nas podróży. Wraz z nami jechali znajomi moich rodziców, z którymi mieliśmy się spotkać tuż pod lotniskiem, gdyż jechali prosto z Zakopanego do Wrocławia. Tuż przed 5:30 spotkaliśmy się z nimi i pojechaliśmy na parking lotniska. Już wcześniej korzystaliśmy z tego parkingu i tym razem wyszedł podobny problem jak poprzednio... Nie mogliśmy zeskanować biletu papierowego. Na szczęście miałam również bilet w formie elektronicznej, z którym nie było najmniejszego problemu :) Następnie to co zawsze... odprawa bagażowa, na której tylko oznakowano wózek Kubusia i szybka odprawa paszportowa. Lot był opóźniony o prawie godzinę i zastanawialiśmy się czy zdążymy na autokar z lotniska, ale sz…

Londyn 2015 - Royal Air Force Museum

22 stycznia 2015 roku, czyli nasz drugi dzień pobytu w Londynie, nie mógł rozpocząć się inaczej, niż przepysznym English Breakfast w wykonaniu Marty Taty! Jest to tradycyjny posiłek (śniadanie) serwowany na ciepło w krajach Wysp Brytyjskich. Kiedyś codzienny w większości angielskich domów, obecnie podawany głównie w hotelach, pensjonatach i B&B. Nasze śniadanie nie było pełną wersją angielskiego dania, lecz dzięki niemu byliśmy gotowi na intensywny, pełen atrakcji dzień :)

Tego dnia naszym głównym celem było zobaczenie Londyńskiego muzeum lotnictwa - RAF. Dlatego gdy cała nasza trójka była już w pełni gotowa do drogi, poszliśmy do sklepu załadować nasze Oyster card, po czym wsiedliśmy do autobusu 302. Autobus ten nie dojeżdża co prawda do samego muzeum, ale z jedną przesiadką do autobusu 303, był dla nas idealną opcją :) 
Informacje praktyczne Wstęp: Bezpłatny, dzieci w wieku poniżej 16 lat powinny znajdować się pod opieką dorosłych. Godziny otwarcia: 10.00 - 18.00, ostatnie wejście…

Zakopane - dzień trzeci (Gubałówka)

10 listopada 2014 - trzeci dzień pobytu w Zakopanem.
Obudziliśmy się naprawdę wyspani. Nie mieliśmy jakiś większych planów na ten dzień, a nasi znajomi byli w pracy. Po śniadaniu zdecydowaliśmy, że nie będziemy przecież siedzieć w domu, bo to aż grzech! Stwierdziliśmy, że wybierzemy się na Gubałówkę, która jest jednym z najczęściej odwiedzanych i najpopularniejszych miejsc w Zakopanem. Przed wyjściem, sprawdziliśmy jeszcze, czy będzie można wjechać z psem kolejką, bo nie chcieliśmy przeciążać bolącej łapki Mordka. 
Przeszliśmy przez znajdujący się pod Gubałówką plac targowy, na którym można kupić dosłownie wszystko! Od płaszczy i innych ubrań, poprzez pamiątki, aż do oscypków i innych wyrobów.



Na Gubałówkę prowadzi kolej linowo-terenowa z Zakopanego, wybudowana w 1938 roku, długości 1298 m, przy różnicy wysokości ok. 300 m., zmodernizowana w 2001 roku. 

Więcej informacji i cennik na stronie.
Ustawiliśmy się w gigantycznej kolejce i czekaliśmy... W końcu jednak kupiliśmy bilety o parę…

Londyn 2015 - nad wodą i na wodzie, czyli Emirates Air Line i transport wodny ;)

Kolejny dzień również zaczęliśmy od przepysznego English Breakfast w wykonaniu Marty Taty. To danie chyba nigdy nam się nie znudzi :) Do końca nie wiedzieliśmy, co chcemy dzisiaj robić. Na pewno chcieliśmy pojechać w tereny Londyńskiej Tower... ale co dalej? Zostaliśmy zachęceni przez Pana Krzyśka i Panią Ewę do przejazdu kolejką linową nad Tamizą. Wcześniej rozważaliśmy tę opcję, lecz po ich namowach, stwierdziliśmy, że czemu nie ;)

Podjechaliśmy autobusem do stacji Willesden Green po czym zorientowaliśmy się, że zapomnieliśmy z domu aparatu! Zawróciliśmy więc do domu, szybko zabraliśmy aparat i wróciliśmy do metra. Okazało się, że bez problemu możemy dojechać tą linią aż do samego North Greenwich! A to znaczyło, że musimy wysiąść dopiero na 16 stacji. To była jedna z naszych najdłuższych podróży londyńskim metrem. 

North Greenwich – podziemna stacja metra w Londynie, położona w dzielnicy Greenwich, w bezpośrednim sąsiedztwie The O2. Została otwarta jako część nowego odcinka Jubilee …