Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bolek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bolek. Pokaż wszystkie posty
Dzień 23 (23 sierpnia 2012) - MONAKO 

Ten dzień już od rana zapowiadał się cudownie! Po dwudniowym leniuchowaniu na plaży, przyszedł czas na intensywne zwiedzanie :)

Byliśmy w Monako  –  jest to niewielkie miasto-państwo położone w Europie Południowej nad Morzem Śródziemnym w obrębie Riwiery francuskiej. Monako zajmuje przedostanie miejsce pod względem wielkości państw na świecie. Leżące na obszarze zaledwie 1,95 km2 państwo-miasto stanowi terytorium rządzone po dziś dzień przez książęcą rodzinę Grimaldich, której korzenie sięgają czasów średniowiecznych. Obszar Monako podzielony został na kilka dzielnic, z których najsłynniejsze to jaskinia hazardu - Monte Carlo, oraz ostoja tradycji - Monaco -Ville, w której znajduje się Pałac Książęcy.

Bolek wysadził nas daleko od centrum, musieliśmy więc iść w dół do miasta. Standardowo poszliśmy w trójkę, naszą cudowną grupą ;) Po drodze znaleźliśmy Informację Turystyczną, z której wzięliśmy mapkę, a potem poszliśmy do centrum handlowego, żeby coś zjeść i się ogarnąć ;) Widoki były niesamowite, Monako jest po prostu piękne!


Dzień 22 (22 sierpnia 2012) - FRANCJA

Jechaliśmy całą noc, aż w końcu zatrzymaliśmy się gdzieś na lazurowym wybrzeżu... Sami do końca nie wiemy gdzie ;) 
Byliśmy bardzo głodni dlatego poszliśmy na zakupy, a później na kamienistą plażę. To był bardzo leniwy dzień... Jednak było bardzo fajnie. Michał skakał z kamiennego pomostu, a ja i Ola opalałyśmy się na kocu. Odważyłam się i raz skoczyłam z Michałem, nie skończyło się to dobrze, bo rozwaliłam sobie palca u nogi. 


Dzień 21 (21 sierpnia 2012) - HISZPANIA

Nasz drugi dzień w słonecznej Barcelonie. Rano szybko zjedliśmy śniadanie, a potem poszliśmy na autobus. Ten dzień chcieliśmy spędzić na plaży, musieliśmy przecież odpocząć ;)
Od kierowcy dowiedzieliśmy się, że musimy dojść na Plaça d'Espanya i wsiąść w autobus z numerem 157. Tak też zrobiliśmy, jednak wysiedliśmy trochę za wcześnie i pobłądziliśmy. Udało nam się znaleźć McDonalda przy plaży, w którym podładowaliśmy trochę telefony. Michał w międzyczasie stwierdził, że musi pójść do marketu, bo kończy nam się picie. Gdy już wrócił całą trójką poszliśmy na plażę. Pogoda była cudowna!


Dzień 20 (20 sierpnia 2012) - HISZPANIA 

Obudziliśmy się w Barcelonie przy Anella Olimpica ("Pierścień Olimpijski") na wzgórzu Montjuïc (Żydowskie Wzgórze). Wzgórze jest największym obszarem zieleni w mieście i bardzo popularnym miejscem spacerów. Z góry rozpościerają się wspaniałe widoki na całe miasto. Znajduje się tutaj kilkanaście obiektów olimpijskich, wzniesionych albo rozbudowanych na olimpiadę w 1992 roku. Najsłynniejszym obiektem jest stadion olimpijski, mogący pomieścić 65 tysięcy widzów. 

Szybko zjedliśmy śniadanie i ruszyliśmy na miasto! Tego dnia Bolek oddał nam pieniądze ze składki na campingi, których nie wykorzystaliśmy, postanowiliśmy wydać je na autobus turystyczny po Barcelonie. Mieliśmy mało sił na zwiedzanie, a chcieliśmy zobaczyć jak najwięcej :) 

Barcelona to miasto w północno-wschodniej Hiszpanii, nad Morzem Śródziemnym, stolica prowincji o tej samej nazwie oraz wspólnoty autonomicznej Katalonii. Drugie co do wielkości miasto Hiszpanii. Główny ośrodek przemysłu kraju (samochody, komputery, prod. chemikaliów, przetwórstwo żywności) i finansowy regionu. Barcelona uważana jest za jedno z najpiękniejszych i najbardziej przyjaznych miast świata.

Bez problemu kupiliśmy bilety na autobus i zaczęliśmy zwiedzanie. Zjeżdżając ze wzgórza widzieliśmy przepiękne widoki, po prostu zapierały dech w piersiach.

Dzień 19 (19 sierpnia 2012) - HISZPANIA 

O 7 rano byliśmy już w Walencji, która jest stolicą prowincji i wspólnoty autonomicznej o tej samej nazwie. Leży nad rzeką Turia na wybrzeżu Morza Śródziemnego. Pod względem geograficznym Walencja położona jest pośrodku liczącej 930 kilometrów kwadratowych żyznej niziny.
Jest to ważny ośrodek przemysłowy, finansowy i kulturalno-naukowy. Posiada liczne zakłady przemysłowe, duże porty handlowe i pasażerskie, a także ważne węzły kolejowe (stacja València Norte), drogowe i lotnicze.
Bolek wysadził nas przy plaży, wzięliśmy więc rzeczy i całą grupą poszliśmy spać na piasku. Jednak nie dane nam było się wyspać... Najpierw obudzili nas młodzi, pijani Hiszpanie, a koło 8 policja wygoniła nas z plaży, tłumacząc, że niedługo będzie duże słońce i nie możemy tu spać, bo dostaniemy udaru... Zanieśliśmy więc karimaty i śpiwory do DUETU i do godziny 14 siedzieliśmy na plaży. Michał w międzyczasie pobiegł do Informacji Turystycznej po mapkę miasta. 


Dzień 18 (18 sierpnia 2012) - HISZPANIA 

Rano okazało się, że mamy mało jedzenia a DUETu nie ma... Dopiero po godzinie 10:30 przyszedł Bolek i zaprowadził nas do autokaru. Szybko się ogarnęliśmy i w drogę! 

Madryt, stolica od XVI wieku i największe miasto Hiszpanii. Położona w środkowej części Hiszpanii, nad rzeką Manzanares, u podnóża Sierra de Guadarrama (Wyżyna Kastylijska). Madryt otoczony jest niewielką prowincją zwaną Comunidad de Madrid. Stolica Hiszpanii dzieli się na dwie dzielnice tj: Stary Madryt i Madryt Burboński. Jako duże miasto i stolica jest centrum gospodarczym, administracyjnym i kulturalnym kraju. Jest to również ośrodek biznesu i handlu zagranicznego. Rozwija się tu handel, rzemiosło a także branża turystyczna. Stolica Hiszpanii to ważny węzeł komunikacyjny z czwartym co do wielkości portem lotniczym. 

Z parku w którym spaliśmy widać było Margarita Varela Morales, bardzo ciekawa budowla. Idąc dalej dotarliśmy do Faco de la Victoria.