Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chorwacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chorwacja. Pokaż wszystkie posty
5 sierpnia 2014

Wstaliśmy o godzinie 6:40, spakowaliśmy karimaty i śpiwory, a następnie zaczęliśmy rozmyślać, gdzie pójdziemy się umyć... Na początku mieliśmy iść do toalety w markecie, obok którego spaliśmy, ale większość osób tam poszła, więc żeby nie robić większego zamieszania, wybraliśmy się na dworzec. Był to doskonały pomysł! Z samego rana na malutkim dworcu kolejowym nie było żadnego ruchu, toalety mieliśmy tylko dla siebie! Zadowoleni i umyci poszliśmy do marketu, tego dnia postanowiliśmy zaszaleć i na śniadanie zrobić jajecznicę ;) W markecie było dużo śmiechu, zwłaszcza przy wybieraniu kiełbasy... Pani, widząc piątkę głodnych osób, bardzo się zdziwiła, gdy powiedzieliśmy jej, że chcemy tylko jedną ;) Po zakupach zabraliśmy się do roboty!


4 sierpnia 2014

Rozłożenie namiotów było bardzo dobrym pomysłem, spało się wspaniale! Obudziliśmy się dopiero nad ranem, gdy zaczęło grzmieć. Postanowiliśmy poskładać już namioty. Bolek opowiedział nam, że do namiotu Oli i Eweliny chcieli wbiec w nocy ludzie, którzy kąpali się nago w Balatonie, ale gdy zobaczyli, że za siatką ktoś śpi, szybko uciekli. Myśleliśmy, że padniemy ze śmiechu ;) 
Poszliśmy zjeść śniadanie i od razu przepakowaliśmy trochę torby. O 8 niebo się przejaśniło, a po burzy nie było nawet śladu. Zapowiadał się wspaniały dzień, tym bardziej, ze ruszyliśmy w drogę do Chorwacji! :) O 12:40 byliśmy już w Barcs na węgiersko-chorwackim przejściu granicznym, na którym są jeszcze sprawdzający paszporty celnicy. 

Slawonia, Slavonija, kraina historyczna we wschodniej Chorwacji, w międzyrzeczu rzek Drawy i Sawy. Zajmuje faliste i pagórkowate tereny południowej części Niziny Węgierskiej. W środkowej części wzniesienia Papuk i Psunj (wysokość do 984 m n.p.m.). Gęsta sieć rzeczna. Ważny region rolniczy. Uprawa pszenicy, kukurydzy, buraków cukrowych, lnu, winorośli, warzyw i drzew owocowych. Hodowla bydła i trzody chlewnej. Przemysł maszynowy, chemiczny, spożywczy. Bolek sporo nam o niej opowiedział w drodze. 

Naszym pierwszym przystankiem była mała wioseczka - Suhopolje (w tłumaczeniu na polski: Suche pole). Czuliśmy wspaniały klimat tego państwa, pomimo że była to zupełnie inna Chorwacja, niż ta, którą poznaliśmy rok temu. 
W trójkę poszliśmy na zakupy, a następnie do parku, gdzie zjedliśmy "obiad" ;) Chorwackie pomidorki były pyszne!


8 maja 2013 

To nasz ostatni poranek w tym przepięknym miejscu, aż ciężko było nam się z  nim pożegnać. Porobiliśmy więc mnóstwo pamiątkowych zdjęć, aby móc w przyszłości powspominać. Pogoda tego dnia była taka piękna... Gospodarz również wyszedł pożegnać się z nami, podziękowaliśmy mu za cudowny pobyt i za miło spędzone chwile... W prezencie dostaliśmy słoik oliwek, a oliwę z oliwek własnej roboty kupiliśmy :)


7 maja 2013

Ten dzień nie zapowiadał się zbyt ładnie... Gdy ja i Michał jeszcze spaliśmy, rodzice zrobili parę zdjęć z naszego tarasu. Około godziny 7 padał deszcz, po czym w oddali pojawiła się tęcza, a następnie pogoda znów się popsuła i ponownie zaczęło padać. Nad Starą Podacą unosiła się przerażająca mgła.   


6 maja 2013

Każdego dnia na nowo zachwycaliśmy się widokami z naszego tarasu, wciąż nie mogliśmy uwierzyć, że przez te parę dni mieszkamy w tak cudownym miejscu :)


5 maja 2013

Ten dzień również postanowiliśmy spędzić w naszej Podacy, chcieliśmy nacieszyć się tym niezwykłym miejscem, a przy okazji zobaczyć okolicę. 
Jednak przed spacerem poszliśmy jeszcze na naszą plażę, trochę popływać :)


4 maja 2013

Dziś postanowiliśmy odpocząć na terenie naszych tarasów ogrodowych i prywatnej plaży. W końcu kiedyś trzeba nacieszyć się tym przepięknym miejscem :)


2 maja 2013

Wspaniale było budzić się każdego dnia, otwierać drzwi na taras i widzieć ten niesamowity krajobraz! Śniadanie standardowo zjedliśmy na tarasie z widokiem na nasz prywatny raj ;) 
Zapowiadał się ciekawy dzień, w planach mieliśmy dwa miasteczka: Trogir i Split.  


1 maja 2013

Po śniadaniu zjedzonym na naszym wspaniałym tarasie zeszliśmy na plażę, chwilę posiedzieć i popodziwiać widoki :) Wciąż byliśmy oczarowani tym miejscem.


30 kwietnia 2013

Gdy obudziliśmy się rano, wciąż nie mogliśmy uwierzyć, że jesteśmy w tak niezwykłym miejscu! Nie mogliśmy napatrzeć się na widoki z naszego tarasu :)


28/29 kwietnia 2013

Kolejną moją podróżą był wyjazd do Chorwacji z Michałem i moimi rodzicami. 
Z Wrocławia wyruszyliśmy późnym wieczorem 28 kwietnia 2013 roku. Jechaliśmy autem, więc czekała nas długa droga. W tą podróż zabraliśmy naszego psa Mordka, baliśmy się trochę jazdy z nim, bo nie był za bardzo przyzwyczajony, jednak okazało się, że nasz Mordek całą drogę przespał :) 

Nad ranem zatrzymaliśmy się gdzieś na stacji paliw, żeby trochę odpocząć i porobić pierwsze zdjęcia :)