Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czechy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czechy. Pokaż wszystkie posty

2 sierpnia 2018 roku wybraliśmy się na wycieczkę do Czech! Tego dnia mieliśmy być w drodze nad polskie morze, ale jak widać zmieniły nam się plany 😅 Uciekając od upałów, ochłody szukaliśmy w Skalnym Mieście!
Jeszcze miesiąc temu szykowaliśmy się do wyjazdu, robiliśmy ostatnie zakupy, sprawdzaliśmy, czy wszystko mamy, czytaliśmy o miejscach, do których pojedziemy, a teraz... jest już po wszystkim! Aż trudno uwierzyć, że ten miesiąc minął nam w tak błyskawicznym tempie. Wróciliśmy bogatsi o nowe przeżycia i doświadczenia, z dorobkiem kolejnych tysięcy zdjęć i niezwykłych wspomnień, które nie dadzą nam o sobie zapomnieć, a które powracając wywołają u nas śmiech lub tęsknotę za tym co już minęło. Czas zacząć wspominać!

1 sierpnia 2015 - Polska/Czechy/Słowacja

Pobudka o godzinie 4:30 nie należała do łatwych, lecz ta świadomość, że dziś żegnamy się z naszym domem i łóżkiem, że jedziemy wspólnie przeżyć kolejną przygodę życia, napawała nas ogromnym optymizmem. Ostatnie domowe śniadanko, ostatnia kąpiel w wannie, czas dopakować ostatnie rzeczy i ruszamy! O godzinie 7:30 byliśmy już na Niskich Łąkach. Widok DUETu wywołał u nas ogromne uśmiechy, euforię i ciekawość, co tym razem przeżyjemy, co nas spotka. 
Wybraliśmy miejsca w autokarze, pożegnaliśmy się z Marty Mamą, z naszym Mordkiem i ruszyliśmy na dworzec Nadodrze, gdzie czekała reszta Bolkowej grupy. 



Dzień 11 czerwca 2015 r. postanowiliśmy spędzić aktywnie. Już od dawna planowaliśmy jakiś nieduży wypad w góry, ale za każdym razem pogoda płatała nam figle i byliśmy zmuszeni zmieniać plany. Lecz tego dnia się nie poddaliśmy, spakowaliśmy Mordka do bagażnika, Marty rodziców wcisnęliśmy na tylne siedzenie naszej Corsy i ruszyliśmy do Czech! Jak zwykle z opóźnieniem, ale to pomińmy ;)

Szóstego dnia naszego pobytu w Pokrzywnej postanowiliśmy, że zdobędziemy najwyższy szczyt Gór Opawskich - Biskupią Kopę (890m), która jest jednocześnie najwyższym wzniesieniem województwa opolskiego. Pokrzywna jest jedną z dwóch baz wypadowych do zdobywania Biskupiej Kopy. Drugą bazą jest znajdujący się w pobliżu Jarnołtówek.

23 sierpnia 2014

Obudziliśmy się o godzinie 7 rano, obok nas sprzątali pracownicy strefy bezcłowej. Poszliśmy do publicznej toalety, żeby się umyć, a następnie zjedliśmy śniadanie. Było strasznie zimno... Obawialiśmy się, że Praga po raz kolejny przywita nas deszczem... Gdy już wszyscy byli gotowi, wsiedliśmy do ciepłego autokaru i pożegnaliśmy bezcłówkę. Droga bardzo nam się dłużyła, lecz dzięki temu mieliśmy okazję się zagrzać po tej lodowatej nocy.
Podczas ostatniego pobytu w Czechach postanowiliśmy, że niedługo tu wrócimy i odwiedzimy Adrszpaskie Skalne Miasto, którego nie udało nam się zwiedzić. Byliśmy wtedy już trochę zmęczeni i głodni... Jak zawsze dotrzymaliśmy słowa i 19 czerwca 2014 roku ruszyliśmy, tym razem w nieco innym składzie, do Czech! 
Oczywiście nie obyło się bez przygód... dwa razy musieliśmy zawracać, bo pomyliliśmy trasę, no ale daliśmy radę. Odwiedziliśmy ten sam kantor co poprzednim razem, natomiast granicę przekroczyliśmy w dość dzikim miejscu, a najlepsze było to, że był nią mostek ;)

Za parking zapłaciliśmy 100 koron, dość dużo, w porównaniu z parkingiem w Teplicach, gdzie było o połowę taniej. 



Wyjazd do Skalnego Miasta w Czechach planowaliśmy już od dawna, było to takie nasze małe marzenie... i w końcu 18 czerwca 2014 roku udało się nam je zrealizować! Do Czech wybraliśmy się wraz ze znajomymi, zrobiliśmy zrzutkę na paliwo po 15 zł i każde z nas na wymianę wzięło 40 zł, choć baliśmy się, że może zabraknąć :)
20 sierpnia 2013 - Czechy/Polska

O godzinie 5 wyjechaliśmy z deszczowej Pragi i ruszyliśmy w drogę do domu. Podróż minęła nam dość szybko, a nasz Wrocław również przywitał nas niezbyt piękną pogodą :)
Pomimo niezbyt miłej sytuacji, jaka nas spotkała, jesteśmy bardzo zadowoleni z tego wyjazdu. Tak cudownych chwil nie da się przeżyć jeżdżąc do hotelu "All inclusive". Choć czasem było ciężko, razem daliśmy radę, byliśmy w wielu niezwykłych miejscach i doświadczyliśmy tego, czego zwykły turysta nigdy nie doświadczy ;)
Podróże z Bolkiem są czymś naprawdę wyjątkowym, choć wiele osób nigdy tego nie zrozumie i dziwią się nam, że chcemy jechać na "tak dziki wyjazd". Takie wyjazdy zmieniają ludzi, uzależniają ich od przygód i "odrobiny" adrenaliny ;)
Chciałabym podziękować wszystkim bolkowiczom, naszemu kierowcy oraz samemu Bolkowi za wspaniałą przygodę, której nie da się zapomnieć :)

„Czym jest dla mnie przygoda? Myślę, że to urzeczywistnienie marzenia, które każdy z nas nosi w sobie. Przygoda to przede wszystkim wolność, to doświadczenie silnych emocji, osiąganie i przekraczanie granic, realizowanie przedsięwzięć w ekstremalnej formie, które pozostawiają głęboki ślad w człowieku i zmieniają jego psychikę”. - Jacek Pałkiewicz

Piosenki, które towarzyszyły nam na tym wyjeździe i najbardziej zapadły nam w pamięć:




A już 1 sierpnia 2014 wyjeżdżamy na kolejnego Bolka ;) To naprawdę uzależnia!
19 sierpnia 2013 - Czechy

Rano umyliśmy się w umywalkach należących do marketu bezcłowego, całe szczęście nikt nas nie przyłapał ;) Następnie ruszyliśmy w dalszą drogę. 
Zatrzymaliśmy się w miejscowości Znojmo w Czechach, gdzie zrobiliśmy zakupy w Kauflandzie i zjedliśmy śniadanie. Pan Tadziu w międzyczasie wymienił oponę zapasową w naszym autokarze, bo jako zapasową mieliśmy tą, która nam wcześniej strzeliła w drodze ;)
O godzinie 18 byliśmy już w Pradze, która jak zawsze przywitała nas deszczem i niską temperaturą. Byliśmy przyzwyczajeni do upałów, a tu nagle taki mróz, a my na dodatek nie mamy żadnych ciepłych rzeczy, bo wszystko nam ukradli ;) Ubraliśmy się w to co nam zostało, ja pożyczyłam jedną koszulę od Michała, żeby było cieplej i ruszyliśmy na miasto. Wyglądaliśmy dość komiczne ;) 

Praga – stolica i największe miasto Czech, położone w środkowej części kraju, nad Wełtawą. Jest miastem wydzielonym na prawach kraju, będąc jednocześnie stolicą kraju środkowoczeskiego. Praga jest ośrodkiem administracyjnym, przemysłowym, handlowo-usługowym, akademickim, turystycznym i kulturalnym o znaczeniu międzynarodowym. Ta położona w centralnej Europie stolica Czech jest zbiorowiskiem niesamowitych wprost zabytków z okresu gotyku, renesansu, baroku, secesji oraz współczesności. Zabytki Starego Miasta to katalogowy przegląd niemalże wszystkich epok z charakterystycznymi dla nich ozdobami, dachami, wykończeniami, wąskich uliczek i słynnych figur na Moście Karola.


18 sierpnia 2013 - Austria/Czechy

Trzeba przyznać, że bardzo wygodnie śpi się w pustych lukach bagażowych. Choć oczywiście wszyscy marzyliśmy o tym, by znów były pełne... 
Po godzinie 8 podjechaliśmy pod Lidla po resztę grupy i ruszyliśmy w dalszą drogę. W międzyczasie zatrzymaliśmy się gdzieś na stacji, żeby zjeść śniadanie i umyć się. Na stacjach wydaliśmy resztę drobnych pieniędzy, żeby nie wieźć ich z powrotem do Polski, a przecież musieliśmy coś zjeść ;) 
Tak w sumie to cały ten dzień spędziliśmy w trasie, chcąc jak najdalej dojechać tego dnia. Było bardzo gorąco, jednak podróż nam się nie dłużyła, bo umilał ją śpiew :)
Po godzinie 21 dojechaliśmy do strefy bezcłowej między Austrią a Czechami, zrobiliśmy zakupy, zjedliśmy kolację, posiedzieliśmy trochę w większej grupie, po czym ja i Ola poszłyśmy położyć się do luków, a Michał pograł jeszcze trochę na gitarze, dzięki czemu przyjemniej mi się zasypiało ;)


Pewnego dnia do naszego ZSE-A przyszedł niezwykły człowiek, emerytowany profesor historii... Opowiadał nam o swoich podróżach i wyjazdach zagranicznych, które organizuje już od 20 lat! Gdy tak go słuchałam, wiedziałam, że musze wybrać się z nim na kolejny wyjazd, który był w trakcie przygotowania. Tym bardziej, że nie są to typowe, sztywne, szkolne wyjazdy...

Bolek, bo tak go nazywamy, pomimo swojego wieku, ma doskonały kontakt z młodzieżą i w sumie sam chyba zatrzymał się na 18 latach :) Na tym spotkaniu zauważył, ze słucham go i chłonę jego wspomnienia jak zaczarowana. Chyba widział tą iskrę zapału w moich oczach. Po wszystkim, zaprosił zainteresowanych na spotkanie przyszłych bolkowiczów pod wrocławskim pręgierzem. Pewnie już wtedy domyślał się, że pojadę...


Oczywiście wraz z moim chłopakiem wybraliśmy się na spotkanie organizowane przez Bolka. Nie mogliśmy go jednak wypatrzeć w tłumie, a czas mijał. Bałam się, że nie znajdziemy go... I gdy tak siedzieliśmy pod pręgierzem, podszedł do nas Bolek! To on wypatrzył nas :D 


Na kolejne spotkanie poszła z nami nasza przyjaciółka – Ola. Jej również spodobał się pomysł miesięcznego EuroTripu. Poznaliśmy naprawdę dużo ciekawych ludzi i wyjazd już wtedy zapowiadał się wspaniale.


Trasę będę podawać już opisując poszczególne dni ;)





Dzień 1 (1 sierpnia 2012) – POLSKA/CZECHY



Szybkie pożegnanie z rodzicami i odjazd! Teraz już nie ma odwrotu... I dobrze! Jeszcze nie ogarniamy kto jest kto, ale będzie fajnie. Kutna Hora, jako pierwszy punkt na naszym planie. Jest
 to jedno z czeskich miast wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO.
Okazało się, że Bolek pozwolił nam zwiedzać w małych grupkach. Dobraliśmy się z Olą i Majką, ale nasze zorganizowanie było kiepskie. Krótki spacer i godzina spędzona na jedzeniu przy autokarze.