Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DUET. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DUET. Pokaż wszystkie posty
3 sierpnia 2015 - Węgry/Serbia

Tej nocy burza jednak nas ominęła, komary nas nie pogryzły, więc możemy uznać, że noc była naprawdę udana. Kolejny raz miejscówka nad Balatonem nas nie zawiodła ;) Wstaliśmy o godzinie 6:30, spakowaliśmy śpiwory, złożyliśmy namiot i poszliśmy pod DUET na śniadanie. Po śniadaniu przepakowaliśmy torby, a następnie poszliśmy jeszcze na chwilkę na plażę. 


2 sierpnia 2015 - Słowacja/Węgry

O godzinie 6 obudził nas drobny deszcz, lecz była to niezwykle spokojna i udana noc. Było trochę zimno, dlatego usiedliśmy przy zadaszonych stolikach, przykryliśmy się śpiworami i do godziny 7:15 czekaliśmy aż Pan Tadziu otworzy DUET. Rozpadało się trochę mocniej, więc gdy tylko mogliśmy wejść do autokaru, od razu przebraliśmy się w cieplejsze ciuchy. W pobliżu był kranik, szybko się umyliśmy, zjedliśmy śniadanie i o godzinie 9 ruszyliśmy do Bratysławy :)


Jeszcze miesiąc temu szykowaliśmy się do wyjazdu, robiliśmy ostatnie zakupy, sprawdzaliśmy, czy wszystko mamy, czytaliśmy o miejscach, do których pojedziemy, a teraz... jest już po wszystkim! Aż trudno uwierzyć, że ten miesiąc minął nam w tak błyskawicznym tempie. Wróciliśmy bogatsi o nowe przeżycia i doświadczenia, z dorobkiem kolejnych tysięcy zdjęć i niezwykłych wspomnień, które nie dadzą nam o sobie zapomnieć, a które powracając wywołają u nas śmiech lub tęsknotę za tym co już minęło. Czas zacząć wspominać!

1 sierpnia 2015 - Polska/Czechy/Słowacja

Pobudka o godzinie 4:30 nie należała do łatwych, lecz ta świadomość, że dziś żegnamy się z naszym domem i łóżkiem, że jedziemy wspólnie przeżyć kolejną przygodę życia, napawała nas ogromnym optymizmem. Ostatnie domowe śniadanko, ostatnia kąpiel w wannie, czas dopakować ostatnie rzeczy i ruszamy! O godzinie 7:30 byliśmy już na Niskich Łąkach. Widok DUETu wywołał u nas ogromne uśmiechy, euforię i ciekawość, co tym razem przeżyjemy, co nas spotka. 
Wybraliśmy miejsca w autokarze, pożegnaliśmy się z Marty Mamą, z naszym Mordkiem i ruszyliśmy na dworzec Nadodrze, gdzie czekała reszta Bolkowej grupy. 


24 sierpnia 2014

O godzinie 6 rano wyjechaliśmy z Pragi. W autokarze trwała pożegnalna impreza. Aż szkoda nam było wracać do domu. Nie mogliśmy uwierzyć, że to już koniec kolejnej, pięknej przygody. O godzinie 8:30 mieliśmy postój w Kłodzku. Gdy po miesięcznej wyprawie wraca się do Polski, to ciężko jest się przyzwyczaić do tego, że wszyscy nas rozumieją ;) Podróż minęła nam dość szybko i po godzinie 13 byliśmy już na wrocławskim dworcu Nadodrze.

Pomimo niektórych cięższych chwil, jesteśmy niezwykle zadowoleni z tego wyjazdu. Gdyby nie Bolek, nigdy nie przeżylibyśmy tak wielu niezwykłych przygód, nie zobaczylibyśmy tylu wspaniałych miejsc i to wszystko tak niskim kosztem. Bolek pokazuje nam, że podróżować może każdy, wystarczy tylko chcieć! Może się powtórzymy, ale tak cudownych chwil nie da się przeżyć jeżdżąc do hotelu "All inclusive". Dzięki tym wyjazdom doświadczyliśmy tego, czego zwykły turysta nigdy nie doświadczy ;) Choć nie zawsze było łatwo, jednak razem daliśmy radę! 
Nie raz słyszymy od ludzi, że nie pojechaliby na "tak dziki wyjazd" i szczerze mówiąc, w duchu bardzo im współczujemy... W końcu jak można nie kochać przygód? Podróże z Bolkiem są czymś wspaniałym, przecież nie zawsze ma się okazje spać pod gołym niebem na karimacie, w zupełnie nieznanym miejscu, podziwiając przepiękne niebo. Nie zawsze jest okazja, by zwiedzać wiele wspaniałych miast, poznawać nowych ludzi i przeżywać niezwykłe przygody, o których inni mogą jedynie pomarzyć...

Takie wyjazdy zmieniają ludzi, uzależniają ich od przygód i "odrobiny" adrenaliny, zmieniają nasz punkt widzenia i poszerzają horyzonty. Po Bolku już nigdy nic nie będzie takie samo...  
Chcielibyśmy podziękować wszystkim bolkowiczom, rodzicom za pomoc finansową, w realizacji marzeń, naszemu kierowcy oraz samemu Bolkowi za wspaniałą przygodę, której nie da się zapomnieć :)


"Żadna podróż nie jest zakończona, dopóki nie wrócimy do miejsca, skąd wyruszyliśmy." - Christopher Golden 


23 sierpnia 2014

Obudziliśmy się o godzinie 7 rano, obok nas sprzątali pracownicy strefy bezcłowej. Poszliśmy do publicznej toalety, żeby się umyć, a następnie zjedliśmy śniadanie. Było strasznie zimno... Obawialiśmy się, że Praga po raz kolejny przywita nas deszczem... Gdy już wszyscy byli gotowi, wsiedliśmy do ciepłego autokaru i pożegnaliśmy bezcłówkę. Droga bardzo nam się dłużyła, lecz dzięki temu mieliśmy okazję się zagrzać po tej lodowatej nocy.
22 sierpnia 2014

Nocka w autokarze nie należy do łatwych, jednak spało nam się świetnie. Było tak ciepło i przytulnie... O godzinie 4 mieliśmy krótki postój na stacji paliw. Kolejny postój był o 7:30. Na dworze strasznie wiało, a temperatura nie była zbyt wysoka... Już wiedzieliśmy, że trzeba będzie wyciągnąć bluzy i długie spodnie. 
Tego dnia mieliśmy zwiedzać Wiedeń... Czuliśmy lekką niechęć do tego miasta (może dlatego, że był to koniec wyjazdu i brakowało nam Bałkańskich krajobrazów? A może po prostu nie przepadamy za Wiedniem...), jednak sporo bolkowiczów nie było tu jeszcze, dlatego Bolek nie chciał go odpuścić. 
Dość długo nie mogliśmy znaleźć parkingu... Okazało się, że miejsca z poprzednich lat są już niedostępne. Michał i paru innych bolkowiczów pomogło Bolkowi w odnalezieniu się w terenie. Dopiero po godzinie 10 znaleźliśmy miejsce na postój. Byliśmy naprawdę zniechęceni do tego miasta, lecz czuliśmy się w obowiązku, żeby pokazać je Ewelinie. Nie narzekając zbyt wiele, ruszyliśmy do centrum, a było ono dość daleko ;)

Wiedeń - stolica i największe miasto Austrii. Znajduje się w północno-wschodniej części kraju, nad Dunajem. Jest miastem statutarnym, tworząc jednocześnie odrębny kraj związkowy. Historyczne centrum miasta, pełne zabytków ze wszystkich epok historycznych z przewagą XIX-wiecznego historyzmu i secesji przełomu XIX i XX w., zostało w 2001 wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Ze względu na bogactwo atrakcji, należy do najchętniej odwiedzanych miast Europy. Wiedeń oficjalnie podzielony jest na 23 dzielnice. Jest on znaczącym ośrodkiem kultury europejskiej.