Dzień 22 (22 sierpnia 2012) - FRANCJA
Jechaliśmy całą noc, aż w końcu zatrzymaliśmy się gdzieś na lazurowym wybrzeżu... Sami do końca nie wiemy gdzie ;)
Byliśmy bardzo głodni dlatego poszliśmy na zakupy, a później na kamienistą plażę. To był bardzo leniwy dzień... Jednak było bardzo fajnie. Michał skakał z kamiennego pomostu, a ja i Ola opalałyśmy się na kocu. Odważyłam się i raz skoczyłam z Michałem, nie skończyło się to dobrze, bo rozwaliłam sobie palca u nogi.