Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty
23 sierpnia 2015 - POLSKA

Ostatni dzień naszej wyprawy... Ostatni dzień w tym autokarze... Ostatni Bolek... Te myśli były i nadal są dość przytłaczające, ale wszystko kiedyś się kończy. Wstaliśmy z samego rana i od razu ruszyliśmy w drogę. Już dziś mieliśmy zjeść domowy obiad, umyć się w normalnej wannie, spać w naszym wygodnym łóżku. Ten ostatni dzień zawsze jest najgorszy, bo im bliżej domu, tym bardziej chce się już dotrzeć do celu, ale jednocześnie chciałoby się cofnąć czas chociaż o tydzień, by móc jeszcze trochę czasu spędzić z tymi niesamowitymi ludźmi w naszym autokarze ;) 


22 sierpnia 2015 - Rumunia/Węgry/Słowacja/Polska

Ta noc była po prostu koszmarna... Było strasznie zimno, nawet w śpiworach nie moglismy się zagrzać, a na dodatek przez prawie całą noc jeździły obok nas auta dostawcze, które przywoziły towar do marketu... Po prostu rewelacja. Mieliśmy nadzieję, że Pan Tadziu obudzi się szybciej i otworzy nam nasz ciepły, przytulny DUET. Bolek chyba sam już z zimna nie wytrzymał i zaczął się kręcić obok autokaru, "niechcący" budząc przy tym naszego kierowcę ;) Gdy tylko Pan Tadziu otworzył drzwi, szczęśliwi wbiegliśmy do środka. To była jedna z najgorszych nocy na Bolku... Z samego rana ruszyliśmy w drogę do Polski.... I tu za bardzo nie ma co opisywać, bo naszym celem tego dnia było przejechanie jak największej ilości kilometrów, by jeszcze dziś wjechać do Polski na noc. Pożegnaliśmy Rumunię, przejechaliśmy przez Węgry, a następnie przez Słowację. Przed granicą z Polską trochę się pogubiliśmy i parę razy zmienialiśmy drogę... Bolek nawet myślał, że nie uda nam się wjechać do Polski, ale Pan Tadziu się uparł i dał radę! Miło było być z powrotem naszym pięknym kraju, czuliśmy już, że przygoda dobiega końca i mieliśmy ogromną potrzebę znalezienia się już w domu...  Jadąc już polskimi drogami, szukaliśmy dobrego miejsca na nocleg.



Dnia 6 czerwca 2015 roku, korzystając z przepięknej, wręcz upalnej pogody, wybraliśmy się na rodzinną wycieczkę do Zamku w Kliczkowie. Był to dla nas relaks przed egzaminami zawodowymi, które powoli się zbliżają ;) 

Gdy nieubłaganie zbliżał się maj, a wraz z nim nasze matury, tuż przed samym zakończeniem roku szkolnego mieliśmy jechać na klasową pielgrzymkę do Częstochowy.
Dziś chcielibyśmy Wam przedstawić miejsce, które naszym zdaniem, idealnie nadaje się na sesję zdjęciową, czy spotkanie ze znajomymi. Jest to jedno z miejsc kulturalnych Wrocławia, w którym odbywa się wiele imprez i wydarzeń. Zapraszamy na wycieczkę po Pergoli i okolicach!


Hala Stulecia (Hala Ludowa) – hala widowiskowo-sportowa znajdująca się we Wrocławiu, w dzielnicy Śródmieście, na osiedlu Zalesie, w parku Szczytnickim. Wzniesiona w latach 1911–1913 według projektu Maxa Berga, w stylu ekspresjonistycznym. Powstanie Hali, najsłynniejszego dzieła wrocławskiego modernizmu, związane było z setną rocznicą wydania we Wrocławiu przez Fryderyka Wilhelma III odezwy Do mojego ludu (An Mein Volk) z 17 marca 1813 roku, wzywającej do powszechnego oporu przeciwko Napoleonowi Bonaparte.
W 2006 roku hala została uznana za obiekt światowego dziedzictwa UNESCO. Wpisana do rejestru zabytków w 1962 oraz ponownie w 1977, wraz z zespołem architektonicznym obejmującym m.in. Pawilon Czterech Kopuł, Pergolę i Iglicę.
Obecnie Hala i jej okolice są bardzo licznie odwiedzane przez wrocławian i turystów nie tylko ze względu na samą Halę, ale także na bliskość Pergoli z Fontanną Multimedialną, Ogrodem Japońskim oraz ZOO.



Szóstego dnia naszego pobytu w Pokrzywnej postanowiliśmy, że zdobędziemy najwyższy szczyt Gór Opawskich - Biskupią Kopę (890m), która jest jednocześnie najwyższym wzniesieniem województwa opolskiego. Pokrzywna jest jedną z dwóch baz wypadowych do zdobywania Biskupiej Kopy. Drugą bazą jest znajdujący się w pobliżu Jarnołtówek.