Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włochy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włochy. Pokaż wszystkie posty
5 sierpnia 2013 - Włochy

Przed 1 w nocy dojechaliśmy do Bari - jest to miasto i gmina w południowych Włoszech, położone nad Adriatykiem. Bari jest stolicą prowincji Bari i regionu Apulia. Bari jest największym miastem nad Adriatykiem, ważnym ośrodkiem przemysłowym, handlowym i kulturalnym Włoch południowych.

Po wyjściu z autokaru, poszliśmy wraz z Bolkiem poszukać miejsca do spania, a przy okazji połączyliśmy to z nocnym zwiedzaniem. Bolek bardzo ciekawie opowiadał nam o wszystkich zabytkach. W nocy miasto wyglądało niezwykle. Podczas poszukiwań, wykruszyła nam się prawie połowa grupy. Jednak po jakimś czasie wróciliśmy pod mury miasta i stwierdziliśmy, że to jest jednak dobre miejsce do spania (tzw. "dzikus"). 

Wstaliśmy o godzinie 7, bo słońce już dawno wstało, a po ulicy kręciło się dużo osób, wszyscy patrzyli na nas dość dziwnie, w końcu takie "kokony" to niecodzienny widok ;)


4 sierpnia 2013 - San Marino/Włochy

W autokarze standardowo była impreza, którą przerwał dojazd do San Marino o godzinie 1. Wszyscy podziwialiśmy widoki i z przerażeniem patrzyliśmy na wąską, pnącą się w górę, krętą ulicę, którą jechaliśmy na szczyt. 

San Marino – jedno z najmniejszych państw Europy, przypominające swym kształtem nieregularny prostokąt, które zamieszkuje zaledwie 29 tys. osób. Do czasu uzyskania niepodległości przez Nauru w 1968 r. było najmniejszą republiką na świecie. Leży na górzystym terenie, które wchodzi w skład Apeninów. Obowiązuje tam język włoski, choć najczęściej stosuje się jedną z odmian tego języka – język emilijski, przypominający dialekty Piemontu, Lombardii i Romanii.


3 sierpnia 2013 - Włochy

Obudziłam się przed godziną 5:30, z daleka słyszałam jakiś dziwny, niepokojący dźwięk... Nie dawało mi to spokoju, więc obudziłam Michała, który otworzył namiot, żeby się rozejrzeć. W całym parku, unosiła się potworna mgła, wyglądało to przerażająco i dalej słyszałam ten dziwny dźwięk... W głowie pojawiła mi się jedna myśl: Skądś go znam... Tylko skąd? Niezadowolony Michał wyszedł z namiotu i poszedł się rozejrzeć, po czym wrócił i powiedział, że pewnie ktoś strumyk czyści i żebym dała spokój. Wciąż jednak coś mnie niepokoiło. O godzinie 5:50 usłyszałam ten dźwięk jeszcze bliżej nas. Szybko obudziłam Michała, otworzyliśmy namiot i wtedy wszystko było jasne... Po drugiej stronie mostku dźwięk w końcu ustał, za to po naszej stronie z ziemi wysunęły się dwumetrowe zraszacze! Pamiętam jak szybko wybiegliśmy z krzykiem z namiotu, obudziliśmy Olę i Asię, złapaliśmy namioty i pobiegliśmy na drugą stronę mostku, gdzie zraszacze już się schowały. W miejscu gdzie stał nasz namiot, również z ziemi wyrósł zraszacz. Ledwo przebiegliśmy przez mostek, a te potwory się uruchomiły. Muszę przyznać, że miały niezły zasięg :) 
Godzinę posiedzieliśmy w parku na ławce, patrząc jak miejsce, w którym niedawno spaliśmy, jest zraszane zimną wodą, po czym spakowaliśmy rzeczy, żeby zabrać się do autokaru. Wciąż nie mogliśmy uwierzyć w swoje szczęście, jeszcze chwila i bylibyśmy cali mokrzy ;) 

O godzinie 7 byliśmy już pod autokarem i jedliśmy śniadanie. Reszta grupy powoli wracała z plaży, a ich karimaty i śpiwory wyglądały po prostu strasznie, były całe mokre i w piachu... Dobrze, że nie poszliśmy spać z nimi, bo po naszej przygodzie namioty szybko wyschły na słońcu, czego nie mogę powiedzieć o ich brudnych rzeczach. 

O godzinie 9 wyjechaliśmy w stronę Wenecji, do której dojechaliśmy o 11. Zatrzymaliśmy się przy tym samym Lidlu co rok temu. 

Szybko się zebraliśmy i poszliśmy na autobus do samej Wenecji, którą opisywałam już tutaj, ale dla własnego przypomnienia, opiszę ją jeszcze raz :) 

A więc... Wenecja, zwana inaczej Królową Adriatyku, to stolica regionu Veneto i prowincji Wenecja, zajmuje ona 118 małych wysp na bagnistej lagunie, wzdłuż morza. Cały ten obszar znajduje się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Wenecja to symbol – kulturowy, architektoniczny, turystyczny, ostatnio także środowiskowy. 

W tym roku postanowiliśmy zwiedzać miasto idąc zgodnie z drogowskazami. Na Ponte di Rialto również dotarliśmy, ale nie robiliśmy mu zdjęć. 


2 sierpnia 2013  - Austria/Włochy

Obudziliśmy się około 5 rano, więc nie byliśmy za bardzo wyspani... Szybko złożyliśmy namioty i spakowaliśmy rzeczy do autokaru. W międzyczasie dowiedzieliśmy się od reszty grupy, że spanie w centrum nie było udane... Bardzo długo chodzili i nie mogli znaleźć dobrego miejsca. Byliśmy szczęśliwi, że rozłożyliśmy się między drzewami parę kroków od autokaru :)

O godzinie 7 rano byliśmy już w drodze do włoskiego Caorle. Jeszcze przed granicą zatrzymaliśmy się na stacji paliw, gdzie spokojnie mogliśmy zjeść śniadanie. Jazda zajęła nam kilka godzin, ale widoki z autokaru były przepiękne :)


Dzień 24 (24 sierpnia 2012) - WŁOCHY

Bolek wysadził nas koło Lidla, niedaleko Wenecji. Szybko się ogarnęliśmy, poszliśmy na zakupy, jednak okazało się, że nie możemy zapłacić kartą, więc nasze śniadanie było skromne. We czwórkę poszliśmy na autobus i okazało się, że mamy świetny dojazd. 

Królowa Adriatyku (Wenecja) - stolica regionu Veneto i prowincji Wenecja zajmuje 118 małych wysp na bagnistej lagunie, wzdłuż morza. Cały ten obszar znajduje się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Wenecja to symbol – kulturowy, architektoniczny, turystyczny, ostatnio także środowiskowy. 

Zaraz po przyjeździe do miasta rzuciłyśmy się na stragany z pamiątkami i kupiłyśmy sobie maski weneckie, a Michał w tym czasie zaplanował trasę zwiedzania. 


Dzień 5 (5 sierpnia 2012) - WŁOCHY


O godzinie 5 byliśmy już w autokarze i zmierzaliśmy w stronę Mediolanu, stolicy mody i luksusu. To tu znajduje się słynna na całym świecie Dzielnica Mody usytuowana pomiędzy Piazza Duomo, Piazza Cavour i Piazza San Babila. Można tu odwiedzić butiki znanych włoskich marek m.in. Armani, Prada, Dolce & Gabbana, Gucci i Versace....

Do miasta dotarliśmy około godziny 9 i znowu Bolek wysadził nas przy Stadio Giuseppe Meazza „San Siro” – to największy stadion Włoch.  Często nazywany jest też „La Scalą futbolu”. Wybudowany został w latach 20 XX wieku i jest też jednym z największych stadionów w całej europie. Pomieścić może 85 tyś kibiców. Rozgrywane są tam mecze dwóch drużyn A.C. Milanu i Inter Mediolanu. Kibice Interu zajmują Zakole Północne stadionu, natomiast kibice Milanu Południowe Zakole. Ciekawostką jest fakt, że pod południową trybuną znajduje się muzeum tych dwóch drużyn. Według rankingu UEFA stadion San Siro otrzymał 5 gwiazdek i znalazł się wśród 27 najwyżej ocenianych stadionów europejskich.