Od rana siedzieliśmy nad jeziorem Garda. Tym razem Ola i Majka
weszły do wody, było mnóstwo zabawy, śmiechu i robienia zdjęć. Na plaży odsypialiśmy trudną noc, nie przeszkadzały nam nawet kamienie. Woda zaczęła trochę kwitnąć,
ale dalej od brzegu była czysta, więc pływało się fajnie.