Pokazywanie postów oznaczonych etykietą góry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą góry. Pokaż wszystkie posty

 


Kolejny dzień urlopu = kolejne przygody! Tego dnia postanowiliśmy wjechać kolejką na Czarną Górę i trochę pospacerować po szlaku. Pogoda była wręcz idealna na takie atrakcje. Oczywiście przed wycieczką Kuba zarządził przerwę na huśtawkę 😅



Planując urlop na lipiec 2019 roku ustaliliśmy, że chcemy pojechać gdzieś niedaleko, żeby poznać trochę nasz Dolny Śląsk. Wybór padł na Międzygórze i Sudety Wschodnie! Wyszukaliśmy fajny nocleg, spakowaliśmy walizki i ruszyliśmy w drogę. Byliśmy mega szczęśliwi i podekscytowani kolejną wspólną przygodą 😃
 

Czwarty dzień naszej górskiej majówki zapowiadał się dość ładnie, choć było chłodno. Na ten dzień mieliśmy zaplanowany wypad do Term Chochołowskich. Nasz Kuba uwielbia wodne zabawy tak samo jak i my, więc nie mogliśmy odpuścić takiej atrakcji 😁 Przeglądając w zeszłym roku pobliskie termy to właśnie Termy Chochołowskie najbardziej przypadły nam do gustu. Mają mnóstwo atrakcji zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci, co dla nas jako rodziców było mega ważne. Każdy znajdzie tu coś dla siebie.


Trzeci dzień naszego pobytu w Tatrach zapowiadał się dość deszczowo. Nie chcieliśmy jednak zmarnować całego dnia na siedzenie w pokoju... Czytając o pobliskich atrakcjach trafiliśmy na Papugarnię. Czasami odwiedzamy naszą wrocławska, więc zdecydowaliśmy, że porównamy ją do tej Zakopiańskiej 😉
Z trudem znaleźliśmy miejsce na parkingu (oczywiście płatnym...) i w deszczu pobiegliśmy pod drzwi Papugarnii. Kupiliśmy bilety i czekaliśmy na naszą kolej. Były straszne tłumy ludzi...
Kuba był przeszczęśliwy, gdy w końcu udało nam się wejść do miejsca, w którym są papugi.

Już parę dni przed wyjazdem zastanawialiśmy się, czy uda nam się wjechać na Kasprowy Wierch. Parę razy zastanawialiśmy się czy nie kupić biletów online na kolejkę, ale stwierdziliśmy, że zapowiada się niekorzystna pogoda, więc raczej odpuścimy tym razem tę atrakcje. Przez okno pokoju spoglądaliśmy na pogodę i widzieliśmy nadciągające zza horyzontu deszczowe chmury. Zrezygnowani zjedliśmy śniadanie i... chmury, które wydawały się nadciągać zniknęły za górami. Sprawdziliśmy zegarek... 8:30. Jak na przyspieszonym filmie po 10 minutach byliśmy przygotowani do wyjścia. Przyjechaliśmy samochodem na znany nam już parking, z którego jest jakieś 15 minut pieszo do kolejki. Śmialiśmy się, że kto normalny o 9 rano już jedzie na Kasprowy...
Jak wielkie było nasze zdziwienie, gdy zobaczyliśmy to...


W ostatnim czasie coraz bardziej ciągnie nas w góry. Lubimy niespiesznie spacerować szlakami i podziwiać naturę. We wrześniu 2018 roku wyruszyliśmy więc z Kubusiem i Rudim na Ślężę! W 2017 roku Kubuś wjechał na szczyt w wózku, tym razem mieliśmy ze sobą nosidło ergonomiczne, choć Kuba zdecydowanie wolał pokonywać szlak na własnych nogach 😁