Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paw. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paw. Pokaż wszystkie posty

5 października 2014 r., drugi dzień naszego pobytu w stolicy. 

Chińczyk chrapał potwornie przez całą noc... Tak głośnego chrapania nie słyszeliśmy jeszcze nigdy. Około 2 w nocy do pokoju wróciła z imprezy para anglików. Było im bardzo wesoło, a chrapiący chińczyk dodatkowo ich rozśmieszał. Bardzo żałowaliśmy, że zapomnieliśmy zabrać ze sobą zatyczki do uszu ;) Pomimo tego, że nie była to łatwa noc, byliśmy zadowoleni, że mamy gdzie spać. 
Wstaliśmy około godziny 7 rano. Zabraliśmy wszystkie nasze rzeczy z pokoju, a następnie poszliśmy do toalety się przebrać i w miarę ogarnąć. Gdy już wszyscy byliśmy gotowi, oddaliśmy klucz od pokoju i opuściliśmy nasz hostel. Naprawdę szczerze możemy go polecić (o ile nie traficie na chrapiącego chińczyka...). Hostel, pomimo tego, że nie zachwyca z zewnątrz, to wewnątrz jest naprawdę schludny i zadbany, a przede wszystkim tani.