Wycieczkę do Karpacza planowaliśmy od grudnia, ale zawsze plany nam się zmieniały. A to się nie chciało, a to Kuba był przeziębiony, a to znowu studia... Ostatnio we Wrocławiu nie jest nam dane cieszyć się piękną, śnieżną zimą, więc odczuwaliśmy dość mocne braki śniegu. Na dodatek to była pierwsza zima naszego synka i bardzo chcieliśmy pokazać mu śnieg! Zaplanowaliśmy, że 3 marca obowiązkowo jedziemy na wycieczkę! Gdy rano wstaliśmy mieliśmy przygotowane "50 powodów, dla których nie pojedziemy do Karpacza"... Było mega zimno, a w Karpaczu akurat było jakoś wyjątkowo mało śniegu... Ostatecznie jednak ubraliśmy się ciepło i ruszyliśmy w drogę!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróż z dzieckiem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróż z dzieckiem. Pokaż wszystkie posty
Podczas naszego świątecznego pobytu w Londynie postanowiliśmy wybrać się do centrum. Akurat trafiliśmy na piękną pogodę, więc szkoda by było tego nie wykorzystać ;) Postawiliśmy przed sobą też jeszcze jedno, drobne wyzwanie... jechał z nami Rudi! Spakowaliśmy wszystkie potrzebne nam rzeczy, wzięliśmy woreczki dla Rudego i w drogę! Do centrum dojechaliśmy dwoma autobusami. W pierwszym, kierowca kazał pójść z psem na górę... po konsultacji z moim tatą, który jest kierowcą, wiemy, że nie na takiego wymogu i było to jego zwykłe widzimisię...
Słynne na cały świat Stonehenge. Jedna z wizytówek Wielkiej Brytanii. Nawet Microsoft wykorzystuje zdjęcia tych kamiennych, intrygująco ułożonych w wielkie kręgi bloków na swoich tapetach. Jak więc będąc w Anglii i mając możliwość zobaczenia tego monumentu kultury i historii moglibyśmy mu się oprzeć, zwłaszcza mając pod ręką samochód? Już w dzieciństwie mając książkę o niesamowitych i niewyjaśnionych zagadkach ziemi figurowała tam pozycja właśnie z tym miejscem i od dawna była to dla mnie jedna z większych zagadek. Jak i dlaczego powstała? Nie było więc możliwości żebyśmy przepuścili okazję zobaczenia Stonehenge na własne oczy.
W zeszłym roku, korzystając z pięknej, październikowej pogody, wybraliśmy się do Zamku Topacz, który znajduje się zaledwie kilka kilometrów od naszego domu. Choć przebicie się przez miasto trochę trwało, wiecie... korki ;) Nie oczekiwaliśmy od tego miejsca zbyt wiele, aktualnie jest to hotel, więc nie zamierzaliśmy zwiedzać środka.
Dodam tylko, że WizzAir zapewnia pierwszeństwo wejścia na pokład grupie z jednej rezerwacji, w której podróżuje dziecko. Bilet, nawet dla tak małego dziecka, kosztuje w tych liniach dokładnie tyle samo, co bilet dorosłej osoby.

