Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróż. Pokaż wszystkie posty
 

5 sierpnia 2015 - Serbia

Na terenie fabryki spało się nam naprawdę dobrze, niestety nasz sen przerwał po godzinie 6 rano jeden z jej pracowników... Okazało się, że w miejscu, w którym wczoraj kazano nam zaparkować, nie wolno jednak parkować. Pan Tadziu był zmuszony przeparkować DUET, a my z naszymi karimatami przenieśliśmy się na trawnik. Na trawniku nie spało się już tak dobrze, poszliśmy więc umyć się w kraniku, a następnie zjedliśmy śniadanie - spaghetti!

Jeszcze miesiąc temu szykowaliśmy się do wyjazdu, robiliśmy ostatnie zakupy, sprawdzaliśmy, czy wszystko mamy, czytaliśmy o miejscach, do których pojedziemy, a teraz... jest już po wszystkim! Aż trudno uwierzyć, że ten miesiąc minął nam w tak błyskawicznym tempie. Wróciliśmy bogatsi o nowe przeżycia i doświadczenia, z dorobkiem kolejnych tysięcy zdjęć i niezwykłych wspomnień, które nie dadzą nam o sobie zapomnieć, a które powracając wywołają u nas śmiech lub tęsknotę za tym co już minęło. Czas zacząć wspominać!

1 sierpnia 2015 - Polska/Czechy/Słowacja

Pobudka o godzinie 4:30 nie należała do łatwych, lecz ta świadomość, że dziś żegnamy się z naszym domem i łóżkiem, że jedziemy wspólnie przeżyć kolejną przygodę życia, napawała nas ogromnym optymizmem. Ostatnie domowe śniadanko, ostatnia kąpiel w wannie, czas dopakować ostatnie rzeczy i ruszamy! O godzinie 7:30 byliśmy już na Niskich Łąkach. Widok DUETu wywołał u nas ogromne uśmiechy, euforię i ciekawość, co tym razem przeżyjemy, co nas spotka. 
Wybraliśmy miejsca w autokarze, pożegnaliśmy się z Marty Mamą, z naszym Mordkiem i ruszyliśmy na dworzec Nadodrze, gdzie czekała reszta Bolkowej grupy. 


26 czerwca 2015 r. wyruszyliśmy w naszą kolejną podróż Ryanairem do Londynu. Tym razem wylądowaliśmy na lotnisku Stansted. Od początku postanowiliśmy, że wszystkie miejsca "must-see" będziemy odwiedzać tylko przy okazji, będąc w drodze do tych mniej znanych... Bo podczas tego dość długiego pobytu w Londynie chcemy odkryć miejsca mniej znane zwykłym turystom. Nie mogliśmy doczekać się tej przygody! :) Tym razem spędzimy tu dość sporo czasu, dlatego też nie będziemy opisywać każdego dnia, bo czasami nie będziemy się nigdzie ruszać ;)

W niedzielę wróciliśmy do domu, a już tęsknimy za Bolkiem... Po miesiącu podróżowania umyliśmy się w normalnej wannie, zjedliśmy domowy obiad i przespaliśmy całą noc w normalnym łóżku... Przywieźliśmy ze sobą mnóstwo zdjęć i wspaniałych wspomnień, którymi chcemy się podzielić :) Czas zacząć wspominać!

1 sierpnia 2014 - Polska

Wstaliśmy z samego rana, zjedliśmy ostatni posiłek przed wyjazdem i o godzinie 8 byliśmy już pod DUETem. W tym roku wsiedliśmy trochę wcześniej, niż na Nadodrzu, było nam bliżej ;) 

Sama myśl o wyjeździe sprawiała, że byliśmy szczęśliwi, ale dopiero gdy zobaczyliśmy DUET, dotarło do nas, że zaczyna się kolejna niezwykła przygoda i po raz kolejny przeżyjemy ją razem.


Ale ten czas pędzi... dopiero co szykowaliśmy się na nasz pierwszy wyjazd z Bolkiem w 2012 roku, a już jutro ruszamy w kolejną podróż... 

Wyjazdy z Bolkiem są niezwykłe, dają nam swobodę i niezależność. Uczą samodzielności, radzenia sobie w trudnych, czasami nawet ekstremalnych sytuacjach oraz wzajemnego wspierania się. Mimo, że jedziemy autokarem i jesteśmy grupą, każdy może robić co mu się podoba. Nie ma z góry ustalonego planu i właśnie to jest w tym piękne. Każdy zwiedza z kim chce i co chce, a jeśli woli odpoczywać, to odpoczywa. Nigdy nie wiemy gdzie będziemy spać i czy w ogóle będziemy spać. To jest prawdziwa szkoła przetrwania... Pomimo tego, że czasami jest ciężko, są to naprawdę niezwykłe wyjazdy, a wspomnienia jakie po nich pozostają... nie do opisania! Zwiedzamy mnóstwo przepięknych miast i miasteczek, niektóre wielkie i często odwiedzane przez turystów, a niektóre, pomimo swojego uroku, pomijane przez nich. Tak cudownych chwil nie da się przeżyć siedząc w hotelu. Właśnie dlatego już po raz trzeci ruszamy w podróż wraz z Bolkiem :)

W planach mamy 9 państw: Słowacja, Węgry, Chorwacja, Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra, Albania, Słowenia, Austria, Czechy. W paru z nich już byliśmy, a niektóre są dla nas jeszcze obce i nieznane. Dlatego już na samą myśl o wyjeździe jesteśmy bardzo szczęśliwi ;) 

Torby spakowane, przewodniki przygotowane... Ostatnia noc w swoim łóżku... Od jutra śpimy na karimatach! ;)



Korzystając z pięknej, majówkowej pogody postanowiliśmy wraz ze znajomymi wybrać się do jednego z najpiękniejszych zabytków Dolnego Śląska. Byłam już w tym miejscu dwa razy na zimowisku i mam do niego ogromy sentyment, dlatego bardzo chciałam pokazać mojemu narzeczonemu to miejsce.