Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samolot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samolot. Pokaż wszystkie posty

Ten wpis piszę typowo dla siebie... jest dla mnie bardzo ważny i sentymentalny. Nie ma tu prawie wcale zwiedzania, za to jest sporo chwil spędzonych wspólnie z moimi rodzicami i Kubusiem w Anglii. 

Zaledwie dwa dni po powrocie do Polski z Londynu, znów pojawiliśmy się na wrocławskim lotnisku. Tym razem również kierunkiem był Londyn, jednak wracałam w innym składzie. Michał musiał wrócić już do pracy, więc ja i Kubuś lecieliśmy z moją rodziną ;) Kuba był ze wszystkim zapoznany, jak na prawdziwego podróżnika przystało, więc zachowywał się bardzo grzecznie. Ja tym razem byłam jeszcze lepiej przygotowana niż ostatnim razem, bo wiedziałam już jak mogę przewozić jedzenie dla młodego oraz odkrywałam uroki nosidła dla dzieci :) Coraz lepiej i sprawniej wychodziła mi organizacja podróży z dzieckiem. Całe szczęście samolot nie był tym razem opóźniony, więc planowo weszliśmy na pokład i wzbiliśmy się w górę. To był 5 lot naszego małego podróżnika!
Dodam tylko, że WizzAir zapewnia pierwszeństwo wejścia na pokład grupie z jednej rezerwacji, w której podróżuje dziecko. Bilet, nawet dla tak małego dziecka, kosztuje w tych liniach dokładnie tyle samo, co bilet dorosłej osoby.

23 września 2017 roku to data, której wyczekiwaliśmy z niecierpliwością... pierwszy lot samolotem Kuba miał już za sobą przy okazji podróży do Warszawy, lecz tym razem czekał go pierwszy lot za granicę, do Anglii :)

2 września 2017 roku to dla nas ważna data. Tego dnia Kubuś wkroczył na wyższy poziom podróżowania i odbył swój pierwszy lot samolotem! A w sumie to dwa loty jednego dnia ;) Odwiedził również swoją pierwszą stolicę!

Ostatni dzień naszej podróży poślubnej... Wyspaliśmy się i po śniadaniu dopakowaliśmy resztę rzeczy do toreb, a następnie zanieśliśmy je do przechowalni, oddaliśmy klucz od apartamentu i ruszyliśmy na ostatni spacer po Corralejo. Nie bardzo chciało nam się wracać, na wyspie spędziliśmy naprawdę wspaniałe chwile, lecz wszystko kiedyś się kończy, a przed nami jeszcze wiele przygód ;) Tego dnia pogoda była piękna, usiedliśmy przy plaży i podziwialiśmy widoki. Fuerteventura była dobrym pomysłem na podróż poślubną. Po czterech autokarowych EuroTripach mieliśmy okazję wypocząć i zwolnić choć na chwilę ;)
Jeszcze niedawno szykowaliśmy się do naszego wielkiego dnia i do podróży poślubnej, a już jest po wszystkim. Tak szybko to minęło... aktualnie jesteśmy już młodym małżeństwem, a z podróży wróciliśmy bogatsi o nowe przeżycia i z całą masą zdjęć :) Czas zacząć wspominać!

Nasza podróż poślubna rozpoczęła się 27 czerwca, więc czasu na odpoczynek po ślubie nie mieliśmy zbyt wiele. Pierwszy raz korzystaliśmy również z usług biura podróży Itaka. Wycieczkę "Wiatr w żagle" wykupili nam Marty rodzice w ramach prezentu ślubnego, za co baaardzo im dziękujemy ;) Cieszyło nas również to, że nie jest to typowa wycieczka All inclusive, lecz wycieczka objazdowa, która da nam możliwość poznania aż trzech wysp w ciągu jednego tygodnia! 
Na Wrocławskim lotnisku stawiliśmy się po godzinie 13, oddaliśmy nasz duży bagaż, dostaliśmy bilety i przeszliśmy odprawę. Mieliśmy jeszcze sporo czasu do odlotu, więc rozsiedliśmy się wygodnie na fotelach i obserwowaliśmy samoloty ;)