Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tatry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tatry. Pokaż wszystkie posty


Trzeci dzień naszego pobytu w Tatrach zapowiadał się dość deszczowo. Nie chcieliśmy jednak zmarnować całego dnia na siedzenie w pokoju... Czytając o pobliskich atrakcjach trafiliśmy na Papugarnię. Czasami odwiedzamy naszą wrocławska, więc zdecydowaliśmy, że porównamy ją do tej Zakopiańskiej 😉
Z trudem znaleźliśmy miejsce na parkingu (oczywiście płatnym...) i w deszczu pobiegliśmy pod drzwi Papugarnii. Kupiliśmy bilety i czekaliśmy na naszą kolej. Były straszne tłumy ludzi...
Kuba był przeszczęśliwy, gdy w końcu udało nam się wejść do miejsca, w którym są papugi.

Już parę dni przed wyjazdem zastanawialiśmy się, czy uda nam się wjechać na Kasprowy Wierch. Parę razy zastanawialiśmy się czy nie kupić biletów online na kolejkę, ale stwierdziliśmy, że zapowiada się niekorzystna pogoda, więc raczej odpuścimy tym razem tę atrakcje. Przez okno pokoju spoglądaliśmy na pogodę i widzieliśmy nadciągające zza horyzontu deszczowe chmury. Zrezygnowani zjedliśmy śniadanie i... chmury, które wydawały się nadciągać zniknęły za górami. Sprawdziliśmy zegarek... 8:30. Jak na przyspieszonym filmie po 10 minutach byliśmy przygotowani do wyjścia. Przyjechaliśmy samochodem na znany nam już parking, z którego jest jakieś 15 minut pieszo do kolejki. Śmialiśmy się, że kto normalny o 9 rano już jedzie na Kasprowy...
Jak wielkie było nasze zdziwienie, gdy zobaczyliśmy to...


Codzienne obowiązki, praca, żłobek, studia... to wszystko sprawiło, że z utęsknieniem czekaliśmy na majówkę i te kilka dni razem. Wyszukaliśmy fajne, niedrogie miejsce w Kościelisku i wyruszyliśmy w Tatry... Ostatnio lubimy tu wracać i spacerować z Kubusiem górskimi szlakami. Ogólnie kochamy pokazywać mu świat.

25 czerwca 2018 roku... nasza druga rocznica ślubu! Na ten dzień mieliśmy zaplanowane wodne szaleństwa w Termach Chochołowskich, w końcu cała nasza trójka kocha wodę 😁 Z pokoju wyszliśmy z samego rana, tak by nie trafić na zbyt duże tłumy ludzi.

Drugi dzień naszego pobytu w górach... Pogoda zapowiadała się średnia, a to właśnie na ten dzień mieliśmy wykupiony wjazd kolejką linową na Kasprowy Wierch! Z wielkim bólem przyjęliśmy do wiadomości, że raczej nie zobaczymy zbyt wiele ze szczytu... Zjedliśmy śniadanie, ubraliśmy się ciepło i w drogę!

Niecały miesiąc po powrocie z Chorwacji, wygrzani Bałkańskim słoneczkiem, ruszyliśmy w Tatry! Było to zaraz po obronie mojej pracy licencjackiej, więc humor dopisywał 😁 Z Wrocławia wyruszyliśmy koło godziny 8 rano, a droga mijała nam naprawdę sprawnie i nawet obyło się bez jakiś większych korków na A4 😅