To była naprawdę ciężka noc jazdy... Na dodatek w końcu przekroczyliśmy granicę i znaleźliśmy się w naszej wymarzonej Grecji! Już nie mogliśmy się doczekać tego, co na nas tu czeka, co nas spotka... Zmieniała się również strefa czasowa (+1h), był to pierwszy raz gdy znaleźliśmy się właśnie w tej strefie, bo do tej pory będąc w Anglii, czy Portugalii jedynie odejmowaliśmy sobie godzinę ;) O godzinie 7:50 wjechaliśmy na kemping Vrachos, znajdujący się zaraz przy przepięknych, górskich Monastyrach. Kemping był całkiem fajny, schludne łazienki, basen, wspaniała lokalizacja... i gdyby nie to, że Bolek wykupił nam miejsca "pod daszkiem", żeby zaoszczędzić, to wszystko byłoby idealnie ;) Nie mogliśmy nigdzie rozłożyć namiotów, bo nie zostało nam przydzielone na nie miejsce... No cóż, przynajmniej były prysznice!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdjęcia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdjęcia. Pokaż wszystkie posty
Dzień 11 czerwca 2015 r. postanowiliśmy spędzić aktywnie. Już od dawna planowaliśmy jakiś nieduży wypad w góry, ale za każdym razem pogoda płatała nam figle i byliśmy zmuszeni zmieniać plany. Lecz tego dnia się nie poddaliśmy, spakowaliśmy Mordka do bagażnika, Marty rodziców wcisnęliśmy na tylne siedzenie naszej Corsy i ruszyliśmy do Czech! Jak zwykle z opóźnieniem, ale to pomińmy ;)
Dnia 6 czerwca 2015 roku, korzystając z przepięknej, wręcz upalnej pogody, wybraliśmy się na rodzinną wycieczkę do Zamku w Kliczkowie. Był to dla nas relaks przed egzaminami zawodowymi, które powoli się zbliżają ;)


.jpg)