Ślęża 2018


W ostatnim czasie coraz bardziej ciągnie nas w góry. Lubimy niespiesznie spacerować szlakami i podziwiać naturę. We wrześniu 2018 roku wyruszyliśmy więc z Kubusiem i Rudim na Ślężę! W 2017 roku Kubuś wjechał na szczyt w wózku, tym razem mieliśmy ze sobą nosidło ergonomiczne, choć Kuba zdecydowanie wolał pokonywać szlak na własnych nogach 😁


Tym razem również zaparkowaliśmy auto na parkingu w Przełęczy Tąpadła, skąd weszliśmy na żółty szlak prowadzący na szczyt Ślęży. Rudi był w swoim żywiole... ten pies po prostu uwielbia takie wycieczki 😁


Na początku trasy Kuba siedział sobie w nosidełku, a tempo naszego marszu było całkiem dobre. Dość szybko stwierdził jednak, że jest duży i samodzielny, więc musieliśmy wyciągnąć go z nosidła. Tempo spadło o co najmniej połowę, choć byliśmy z niego mega dumni 😁




Każdy kamień na trasie był ciekawy, każdy liść i robak... To był naprawdę wolny marsz, ale później Kuba znacznie przyspieszył. Nie spodziewaliśmy się, że da radę tyle przejść, więc duma nas po prostu rozpierała. Kuba robił też dużą furorę na szlaku. Każdy kto nas mijał, zwracał na niego uwagę, niektórzy nawet bili mu brawo 😁












Oczywiście całą drogę na szczyt, towarzyszył nam Kuby pociąg, którego nie wypuszczał z rąk. Po Gali Pary, każdego dnia jeździła z nami jakaś lokomotywa 😅 Jak to napisał mój śp. Tata "Kuba przymierza się do założenia pierwszej kolejki górskiej na Ślęzę😁😀".


"Ślęża (718 m n.p.m.), dawniej także nazywana Sobótką, niem. Zobtenberg - Góra Sobótka – jest najwyższym szczytem Masywu Ślęży. Piękna na tle pogodnego nieba, straszna w czasie burz była w dawnych wiekach miejscem pogańskiego kultu religijnego miejscowych plemion, uznawana za "siedzibę bogów" - Śląski Olimp. Początki kultu sięgają epoki brązu (700 r. p.n.e.), a upadek przypada na początki chrystianizacji tych obszarów w X i XI w. Rozkwit sanktuarium związany był z osadnictwem celtyckich Bojów. Pod koniec IV w. p.n.e. grupy Bojów założyły sanktuarium na górze Ślęży. Ośrodek kultu na Ślęży poświęcony był przede wszystkim bóstwu słonecznemu - kult solarny. Pozostałością tamtych czasów jest wiele rzeźb kultowych i równie tajemniczych kamiennych wałów usypanych wokół szczytów Ślęży, Raduni i Wieżycy. Góra Ślęża jeszcze w XI w. słynęła z pogańskich praktyk religijnych. Jednym z nich było starosłowiańskie święto Kupały, święto radości i pojednania, którego centralnym punktem jest palenie ogniska zwanego Sobótką, związana jest z Górą Ślężą, obchodzone w okresie najdłuższego dnia, znane jeszcze dziś w Polsce pod nazwą "Sobótki". Dzisiaj Ślęża jest miejscem masowo odwiedzanym przez cały rok, stanowiąc doskonały punkt widokowy na Sudety (zwłaszcza Gór Sowich) i Nizinę Śląską z pobliskim Jeziorem Mietkowskim i nieco odleglejszym Wrocławiem."


Udało się! Kuba 3/4 drogi na szczyt przeszedł na własnych nogach! I to z własnej woli, bo nosidełko cały czas było w pogotowiu 😅 Byliśmy z niego naprawdę niesamowicie dumni, w końcu dopiero za klika dni miał skończyć 18 miesięcy, czyli półtora roku, a tu już sam szczyty zdobywa 😁




Uwielbiam to miejsce... Tym razem były tu spore tłumy, ale zazwyczaj tak jest w ciepły, słoneczny dzień. Pokręciliśmy się trochę po szczycie, odpoczęliśmy w cieniu i zjedliśmy kanapki. Kuba był bardzo głodny! 





Droga powrotna standardowo minęła nam znacznie szybciej. Tym razem Kuba siedział sobie w nosidełku, chyba bolały go już nogi. Nie ma co się dziwić, jak na pierwszy raz i tak przerósł nasze oczekiwania 😁



Wsiedliśmy do auta  mieliśmy wracać już do Wrocławia, jednak na trasie zobaczyliśmy ciekawe miejsce... Skojarzyłam, że mam tu chyba zdjęcie z dzieciństwa. Postanowiliśmy się tu zatrzymać i rozejrzeć się trochę 😁


Rezerwat archeologiczny w Będkowicach to rezerwat obejmujący wczesnośredniowieczny zespół osadniczy Ślężan, składający się z cmentarzyska kurhanowego (VIII-IX w.) i grodziska (VIII-XI w.). Znajdują się w nim również ślady osady (VIII-XIII w.) wraz z dwiema zrekonstruowanymi chatami z okrąglaków (o konstrukcji wieńcowej z dachami sochowymi) i studni. Był to ośrodek kultu pogańskiego.




Znajdują się tu również dwa szlaki archeologiczne: czerwony i czarny niedźwiedź. My jednak skierowaliśmy się w stronę auta, a te szlaki zostawimy sobie na inny wyjazd 😁


Wycieczka była naprawdę udana. Kuba i Rudi padli nam w aucie i spali prawie do samego Wrocławia 😅 Musimy częściej ruszać na szlak.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękujemy wszystkim za komentarze! Jest nam bardzo miło, że czytacie naszego bloga :)