Majówka 2019 - dzień piąty - Kolejkowo Gliwice


Dzień powrotu do domu... z tym, że u nas, po raz kolejny, nie była to idealnie prosta droga. Nie bylibyśmy sobą gdybyśmy nie zboczyli choć na chwilę z drogi i nie dodali sobie jeszcze jakiejś atrakcji 😁



Niejednokrotnie snuliśmy plany o przyjeździe do tego miejsca i w końcu była ku temu idealna okazja, której nie mogliśmy zmarnować. Wiedzieliśmy również jaka będzie reakcja Kuby, gdy po drodze zatrzymamy się w KOLEJKOWIE W GLIWICACH! Robiąc pauzę w Gliwicach wiedzieliśmy, że to będzie idealnie wykorzystany czas i świetna zabawa... i nie pomyliliśmy się ani trochę.
Nie da się napisać po prostu dwóch zdań, więc wstęp może być lekko przydługi, ale to tak jak nie da się powiedzieć o czekoladzie tylko tyle, że jest smaczna. To grube niedopowiedzenie, tak samo jak powiedzieć, że Kolejkowo w Gliwicach jest po prostu fajne. Tu należało by porównać ten obiekt co najmniej do czekolady studenckiej, z orzechami, bakaliami i tymi pysznymi żelkami oraz wyśmienitą czekoladą zamkniętą w tej magicznej małej tabliczce. Myślę, że to porównanie jest dość dobre, bo Kolejkowo ma wszystkie najlepsze elementy zamknięte w jednym obiekcie dostępnym dla każdego😄
Kiedy pierwszy raz pojawiliśmy się w Kolejkowie we Wrocławiu poczułem się jak małe dziecko, które wybrało się do Disneylandu. Jadąc do Gliwic wiedzieliśmy czego mniej więcej się spodziewać, ale człowiek nie jest w stanie do końca przewidzieć jak jego wewnętrzne dziecko zachowa się przypadku takiego miejsca. Nasze wewnętrzne dzieci, skakały, wariowały i szalały ze szczęścia 😄





Dzikie Gliwice... Ten kto wymyślił tę nazwę oraz westernowy motyw przewodni jest geniuszem. Nie ma chyba dorosłego ani dziecka, które na pewnym etapie swojego życia, w związku z dziełami popkultury takimi jak filmy, komiksy, książki lub gry, nie był choć przez chwilę zafascynowany klimatem zachodnich Stanów Zjednoczonych rodem z XIX wieku. Nie wiem czy to była pierwsza makieta, ale był to strzał w dziesiątkę. Do tego makieta jest tak dobrze wykonana i zawiera w sobie wszystkie elementy dzikiego zachodu, że spędziliśmy przy niej chyba największą ilość czasu. Do tego ten pływający parostatek 😌 Po prostu bajka!





Ilość szczegółów naprawdę zwala z nóg, a klimat jest naprawdę gęsty i wyczuwalny. Gdyby jeszcze dodać muzyczny motyw westernowy w tle chyba bym się rozpłynął.




Zaraz po przyjeździe do domu z Kolejkowa obejrzałem wszystkie znane mi westerny 😉


Będąc tu nie da się nie docenić ,,Dzikich Gliwic", które dla mnie osobiście są perełką. Lecz Kolejkowo ma jeszcze naprawdę sporo makiet do zaoferowania i nie można przejść obojętnie innych arcydzieł, które się tu znajdują.




Ilość szyn kolejowych robi naprawdę duże wrażenie tym bardziej, że gliwickie Kolejkowo jest większe od wrocławskiego. 




Ilość figurek oraz budynków sprawia, że naprawdę czuję się jak w miejskim gąszczu. Niesamowita praca niesamowitych ludzi 😁

Zdecydowanie warto też zwrócić uwagę na kilka odrębnych, tematycznych makiet, które robią fajne wrażenie, ale... tu moja uwaga... za mało! Te makiety są naprawdę świetne i wiem, że KOLEJKOWO to nie MAKIETOWO, ale hej...
Jesteście w tym tak dobrzy, że szkoda aby ten potencjał nie był rozwijany. Wiem, że makiety powinny być związane z koleją bo taka była i jest idea tego miejsca, ale makieta np. port i rozładunek pociągu towarowego na kontenerowiec. Toż to byłoby arcydzieło i do tego tematyczne. Makieta jakiejś bitwy morskiej okrętów lub żaglowców choć mniej tematyczna to też ciekawa. Makieta może jakaś futurystyczna również mogłaby prezentować się ciekawie z futurystyczną koleją jako motyw przewodni. 




Kuba był oczywiście zachwycony wszystkimi lokomotywami, ale jest coraz bardziej zainteresowany tłem i dostrzega  coraz więcej szczegółów, dlatego uważam, że ta lista rzeczy do odnalezienia, którą wprowadzono już jakiś czas temu to strzał w dziesiątkę i fajny sposób, by dzieci (i nie tylko) dostrzegały więcej szczegółów i lepiej się bawiły konkurując między sobą. 



Niech mi ktoś powie, że takie makiety nie robią wrażenia... 


Warto też zwrócić uwagę na ten obiekt sakralny. Wiąże się z nim ciekawa historia, o którą warto zapytać obsługę, która naprawdę chętnie dzieli się ciekawostkami dotyczącymi makiet.








Nic tylko podziwiać 😄




Cykl dobowy to również świetne urozmaicenie i pokazuje podwójny ogrom pracy włożony w makiety, a w ,,nocy"  makiety były równie ciekawe jak za dnia.





I znowu ,,Dzikie Gliwice". Ta makieta ma jakiś magnes w sobie 😉



To był koniec zwiedzania gliwickiego Kolejkowa, ale to nie ostatnie nasze spotkanie z tym miejscem. Pół roku później zostaliśmy bardzo mile zaskoczeni przez Kolejkowo, ale o tym napiszemy w innym poście. Powiem tylko, że poczuliśmy się bardzo docenieni i zaskoczeni.


Koniec naszej majówki 2019. Czas wracać do codzienności... Jednak był to naprawdę wspaniały czas!

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

Dziękujemy wszystkim za komentarze! Jest nam bardzo miło, że czytacie naszego bloga :)